Dlaczego warto zwalczać chwasty jesienią? Jesienne zabiegi herbicydowe

Herbicydy

Walka z chwastami w uprawach profesjonalnych ma kolosalny wpływ na plonowanie, a więc końcowy wynik ekonomiczny. Pierwsze zabiegi ochronne, które ograniczają szkodliwość gatunków niepożądanych wykonuje się już jesienią. Oprysk chwastów na jesień jest w szczególności potrzebny u form ozimych, np. zbóż czy rzepaku. Dlaczego jest to tak ważne?

Jesienne zwalczanie chwastów w zbożach i w innych uprawach rolnych

Chwasty są największą konkurencją dla roślin uprawnych w ich początkowych fazach rozwoju. Ograniczają nie tylko dostęp do zasobów, lecz potrafią skutecznie zagłuszyć słabsze gatunki. Dodatkowo mogą się w szybkim tempie rozmnożyć, co grozi opanowaniem przez nie całej plantacji. Niestety wraz z nadejściem mrozów giną jedynie niektóre gatunki, jak np. żółtlica drobnokwiatowa, jednak cechują się one często małym znaczeniem. Po przejściu najzimniejszych tygodni, wiele chwastów regeneruje się, by wiosną odrosnąć oraz kontynuować wzrost. Jeszcze w poprzedzającym roku najpewniej zdążyły wykształcić nasiona, przez co problem dodatkowo narasta. Ryzyko to ogranicza oprysk na chwasty na jesieni. Dzięki wykonywanym o tej porze zabiegom, stwarza się młodym roślinom uprawnym optymalne warunki do wzrostu: lepiej się krzewią i zimują, a wiosną będzie można odnotować mniejsze straty w polu. Ten typ oprysków odznacza się większą efektywnością. Odporność chwastów jest przełamywana, gdy rośliny nie są jeszcze rozrośnięte, a reakcje na herbicydy są mocniejsze. Trzeba pamiętać, że jest to grupa, która rozpoczyna sezon znacznie wcześniej od zbóż czy innych gatunków uprawnych. Wiosną ma więcej czasu na wzrost, a może rozwijać się nawet zimą (przy łagodnej pogodzie). Jesienne zwalczanie chwastów w zbożach generuje zatem większe oszczędności.

Przy sprzyjającej jesiennej pogodzie zabieg herbicydowy warto wykonać również dlatego, że ogranicza się potencjalnie niesprzyjające warunki dla zabiegu wiosennego (np. gdy jest deszczowo). Wiosną, gdy chwasty mocno rozrosną się, ewentualne terminy prac ochronnych kurczą się. W rezultacie trzeba je i tak wykonać, bo to ostatni dzwonek, nawet przy mniej sprzyjającej pogodzie.

Oprysk na chwasty jesienią - jak go wykonywać?

Jesienne zwalczanie chwastów w zbożach czy u innych grup często wiąże się ze stosowaniem herbicydów przedsiewnych lub przedwschodowych (czyli aplikowanych po wysiewie, ale przed wykiełkowaniem roślin uprawnych). Duże znaczenie ma wilgotność podłoża (powinno być przynajmniej umiarkowanie wilgotne). Tradycyjne herbicydy również są stosowane, choć w tym wypadku przydatna jest umiejętność rozpoznawania chwastów we wczesnych fazach rozwoju.

Sprawdzonym preparatem chwastobójczym, który wykorzystuje się zarówno nalistnie, jak i doglebowo jest Boxer. Zawiera prosulfokarb - substancję, na którą chwasty nie wykształciły odporności. U zbóż zaleca się go stosować po siewie do fazy trzech liści (BBCH 13). Ten środek szczególnie dobrze sprawdza się w walce z miotłą zbożową (tu warto zaznaczyć, że zabiegi herbicydami jesiennymi w tym wypadku są dużo skuteczniejsze w porównaniu z wiosennymi). W jego spektrum działania wchodzą także inne uciążliwe chwasty zbóż, takie jak gwiazdnica i przetacznik. Aby zwiększyć skuteczność względem chwastów dwuliściennych, można go stosować w mieszaninie z innymi substancjami aktywnymi. Do mieszania często wykorzystuje się środki ochrony zawierające diflufenikan bądź flufenacet - pierwsza substancja działa kontaktowo, druga układowo, a ich główną zaletą jest długi czas działania w glebie.

Ponadto znaczenie mają substancje substancji sulfonylomocznikowe (stosuje się je u różnych gatunków zbóż, z wyłączeniem jęczmienia). Są to jednak związki, które przez powolny rozkład mogą mieć wpływ na niektóre rośliny uprawne. Ponadto nie można stosować ich za często, gdyż zwiększa to ryzyko nabrania odporności na chwasty. W praktyce więc prosulfokarb można stosować przez dłuższy czas, natomiast inne substancje aktywnie czynne rotuje się naprzemiennie.

Zwalczanie chwastów jesienią zdobywa coraz większe grono zwolenników. To rozwiązanie, które ma przewagę w porównaniu z zabiegami wiosennymi, a faktycznie jest pozbawione wad.