You are here

Utrudniony wysiew poplonów – jak sobie radzić z suszą?

Zboża
06.02.2020

Tegoroczna pogoda nie rozpieszczała rolników. Już od wiosny we znaki dawała im się susza połączona z bardzo wysokimi temperaturami. Komunikaty Instytutu Uprawy i Nawożenia Gleb sygnalizowały występowanie suszy rolniczej na terenie całej Polski. Skutki niekorzystnych zjawisk widać nie tylko w wysokości plonów, ale także w możliwościach prowadzenia zabiegów agrotechnicznych na przesuszonych glebach. Jednym z nich jest zasadność wysiewu poplonów w ramach praktyki zazielenienia.

Problemy z wysiewem poplonów

Wiosenne braki opadów i towarzyszące im rekordowo wysokie temperatury doprowadziły do tego, że na terenie niemal całej Polski wystąpiła susza w rolnictwie, która objęła wszystkie monitorowane uprawy. Uprawa zbóż znacznie przez to ucierpiała.

Dużym problemem była zasadność wysiewu poplonów po żniwach. Gleba była przesuszona, co nie tylko utrudniało prowadzenie zabiegów agrotechnicznych ale w przypadku ich wykonania, dodatkowo ją wysuszało­­ – drastycznie zwiększając ryzyko ich degradacji, szczególnie na skutek erozji wietrznej. Wysiane nasiona poplonów (z powodu braku wilgoci w glebie) często nie były w stanie wykiełkować, te zaś, które wykiełkowały, słabo rosły i nie pełniły swojej funkcji. Wykonywane zabiegi generowały dodatkowe koszty, nie mające pokrycia w korzyściach wynikających z zazieleniania. Warto wiedzieć, jakie skutki dla gleby ma susza w rolnictwie i jak sobie z nią radzić.

Skutki suszy glebowej

Susza w rolnictwie prowadzi do długotrwałego niedoboru wody w glebie i skutkuje spadkiem jej aktywności biologicznej. Mikroorganizmy mineralizujące resztki pożniwne, które są odpowiedzialne za wytwarzanie związków próchnicotwórczych, nie mogą pracować prawidłowo w takich warunkach. Szkodliwy wpływ braku wody dotyczy przede wszystkim bakterii glebowych, choć i grzyby glebowe – generalnie bardziej odporne na susze – cierpią przy dłuższych okresach suszy. Brak wilgoci często skutkuje ich obumieraniem i niszczeniem sieci strzępek, które utrzymują razem cząsteczki glebowe. Wszystko to powoduje zwiększenie podatności podłoża na erozję. Susza w rolnictwie prowadzi ponadto do obniżenia ilości pobieranych składników mineralnych przez rośliny, które słabiej rosną i mogą wykazywać objawy niedoboru tychże substancji. Pozostające w nadmiarze w glebie związki mineralne mogą przyczynić się do zasolenia gleby, co dodatkowo zwiększa skutki suszy.
Kolejnym, ważnym zjawiskiem, do którego prowadzi susza w rolnictwie, jest zaburzenie struktury gleby i zwiększenie jej podatności na erozję – zaliczyć tu należy między innymi pękanie powierzchni gleb ciężkich, murszenie gleb bagiennych i torfowych czy wywiewanie cząsteczek organicznych i mineralnych z gleb lekkich.

Jak ograniczać negatywne skutki suszy?

Susza w rolnictwie nie musi być aż tak negatywna w skutkach, o ile podejmie się odpowiednie działania. Na początku warto podnieść zawartość próchnicy w podłożu. Próchnica glebowa to jeden z czynników odpowiedzialnych za magazynowanie wody w glebie. Jej utrata na poziomie 1% przyczynia się do zmniejszenia pojemności wodnej gleby nawet o 30%. Innym skutkiem utraty próchnicy glebowej jest przyspieszenie wypłukiwania jonów potasu, wapnia i magnezu do wód gruntowych. Szczególnie na glebach lekkich i piaszczystych ważne jest zachowanie próchnicy, ponieważ poprawia ona zatrzymywanie wody przez glebę i zmniejsza jej erozję na skutek silnego wiatru czy ulewnych opadów deszczu.
By susza w rolnictwie była mniej dotkliwa, warto stosować na gleby obornik, kompost lub torf oraz rozpuszczalne w wodzie preparaty z kwasów humusowych, które można dostarczać w formie oprysku doglebowego lub na ściernisko albo też w dużych rozcieńczeniach aplikować przez instalacje nawodnieniowe dla roślin.

Na podłożach, na których susza w rolnictwie grozi silną erozją gleb, warto wprowadzić uproszczenia w agrotechnice. Uprawa zbóż metodami takimi jak strip till lub siew bezpośredni pozwala na ochronę struktury gleby i ułatwia utrzymanie systemu kapilar glebowych, odpowiedzialnych za podsiąkanie wody z głębszych warstw gleby ku jej powierzchni, gdzie byłaby dostępna dla roślin. Pozostające na powierzchni gleby resztki pożniwne pełnią funkcję ściółki, która dodatkowo chroni podłoże zarówno przed parowaniem wody, jak i przed erozją. Innym sposobem na radzenie sobie z suszą jest wprowadzenie do płodozmianu roślin, które wytwarzają sięgający głęboko system korzeniowy – dobrze sprawdzi się np. sorga.

Ocena: 4.5 (2 głosów)