Aktualności

Wiosna na plantacjach rzepaku – rekomendacje polowe

Poniżej kilka uwag i wskazówek od eksperta Syngenta.

W ostatnim czasie uprawy rzepaku napotkały na kilka trudności. Pomimo korzystnego przebiegu wegetacji jesiennej, która ponownie była bardzo długa i ciepła, nie każdy był w stanie przewidzieć kiedy, i co więcej, na jak długo wegetacja się wreszcie zatrzyma. Dużą niespodziankę przyniósł grudzień, który sprawił, że duże, wyrośnięte rośliny nadal pobierały składniki pokarmowe i wyczerpały nawet dobrze skalkulowane programy nawożenia. Pojawiły się silne objawy głodu na najstarszych liściach, które przy nadejściu „dwucyfrowych” mrozów w lutym przy minimalnej okrywie śniegowej szybko przemarzły. Rośliny po raz kolejny zużyły więcej składników jesienią i po raz kolejny okazało się jak trudne jest wykonanie skutecznej regulacji i odpowiednio wysokiego nawożenia.

Fot 1 – wygłodniałe liście.

Fot 1 – wygłodniałe liście.

Obecnie, brak odpowiednio wysokich opadów oraz tygodniowy okres silnych przymrozków w marcu hamuje proces regeneracji rozety. Wykonane odpowiednio wcześnie nawożenie azotowe formami łatwo dostępnymi stymuluje ten proces, jednak widać potrzebę wsparcia również poprzez nawożenie dolistne wysokimi dawkami boru oraz cynku z dodatkiem molibdenu.

Podczas tylko krótkotrwałego ocieplenia w połowie marca mieliśmy do czynienia z silnymi nalotami chowaczy, które błyskawicznie wypełniały żółte naczynia i wymagały natychmiastowej interwencji preparatem Karate Zeon. Temperatury pozwalały na zastosowanie strategii „solo”, która w tym momencie jest ekonomiczna i bardzo skuteczna.

Fot 2 i 3 – larwy chowacza czterozębnego i chowacze łodygowe

Fot 2 i 3 – larwy chowacza czterozębnego i chowacze łodygowe

W następnej kolejności, w najbliższych dwóch tygodniach będziemy mieli dogodne warunki do zastosowania ochrony fungicydowej. Obecnie istnieje duże ryzyko rozwoju objawów suchej zgnilizny kapustnych, jednej z najgroźniejszych chorób grzybowych w uprawie rzepaku. Sprawca choroby, Phoma lingam, infekuje rośliny już jesienią, w pierwszych fazach ich rozwoju. Ciepła i wilgotna jesień oraz zima sprzyjają przeżywalności i rozwojowi sprawcy, a właśnie takie warunki panowały w ostatnich miesiącach. Infekcje często były obserwowane nie tylko na najstarszych liściach, które obumarły ale również na młodszych, które były mocno narażone właśnie w listopadzie i grudniu na infekcje. Objawy występują na nadziemnych częściach roślin i prowadzą m.in. do wylegania, przedwczesnego dojrzewania łuszczyn, redukcji plonu, a nawet ich zamierania.

Fot 4. Sucha zgnilizna na liściach.

Fot 4. Sucha zgnilizna na liściach.

Najkorzystniej jest zastosować preparat Toprex, który idealnie sprawdza się jako fungicyd i regulator wiosenny. W tym sezonie szczególnie ważne będzie zastosowanie preparatu, który działa długo w czasie (difenokonazol), jest uniwersalny w tworzeniu mieszanin zbiornikowych z mikroelementami, reguluje rośliny za pomocą triazolu (paklobutrazol) i jest bardzo ekonomiczny w zastosowaniu. Aby zabieg wiosenny przyniósł jak najwięcej korzyści, warto skorzystać z poniższych porad:

  • rozeta liściowa roślin jest wykształcona i zregenerowana po zimie;
  • łodyga osiągnęła wysokość 10–15 cm;
  • temperatura wynosi nie mniej niż 12°C (jest to szczególnie istotne po zabiegu).
  • zastosować dawkę rekomendowana 0,35 l/ha
  • po około 3-4 tygodni od zabiegu kontynuować ochronę łodygi za pomocą preparatu opartego o strobiluryny, np. Amistar Gold

Zdrowa łodyga rzepaku to podstawa wysokich plonów. Po wykonaniu ochrony insektycydowej, warto zaplanować kolejny etap strategii ochrony i postawić na sprawdzony i bezpieczny dla rzepaku preparat Toprex.

Warto również skorzystać z promocji i zyskać 10% zwrotu wartości zakupów, nawet do 2 000 zł.

https://www.prysnijrzepak.pl/

Wiosna na plantacjach rzepaku – rekomendacje polowe - Toprex