Rzepak ozimy w sezonie 2023/2024 – podsumowanie problemów związanych z występowaniem szkodników
Przebieg wegetacji rzepaku ozimego począwszy od jesieni ubiegłego roku odbiegał od normy, chociaż do tego plantatorzy zdążyli się już przyzwyczaić. Jesień 2023 sprzyjała szkodnikom rzepaku. Licznie wystąpiła śmietka kapuściana (fot.1), która wykorzystując wiele ciepłych dni zasiedliła uprawy bardzo mocno. Na wielu plantacjach zasiedlenie korzeni larwami tego szkodnika wynosiło blisko 100% i to pomimo stosowanej ochrony insektycydowej. Bardzo wcześnie na zasiewy rzepaku nalatywały też mszyce, głównie mszyca brzoskwiniowa (fot.2). Nieco mniej było mszycy kapuścianej. Oba gatunki, ale szczególnie mszyca brzoskwiniowa są wektorami wirusa żółtaczki rzepy (TuYV), który może być przyczyną strat w plonie sięgających nawet 50%.
fot. 2 Mszyca brzoskwiniowa (Myzus persicae). Forma bezskrzydła i uskrzydlona.
fot. 1 Śmietka kapuściana (Delia radicum). Uszkodzony korzeń rośliny rzepaku z larwami oraz zbliżenie larwy (po lewej u góry) i owada dorosłego - muchówki (po prawej u dołu)
fot. 3 Pchełka rzepakowa (Psylliodes chrysocephala). Mocno uszkodzone liście żerowaniem chrząszczy oraz chrząszcz (po prawej u góry) i larwa (po lewej u dołu)
Współwystępowanie larw pchełek i chowaczy wydaje się być zjawiskiem nowym i niesie za sobą trudne do przewidzenia konsekwencje. Po pierwsze, larwy obu rodzajów szkodników mogą być trudne do rozpoznania dla osoby mniej obytej z tymi szkodnikami, przez co np. nieprawidłowo może być oceniona skuteczność działania zabiegów insektycydowych na chowacze łodygowe, gdzie wiemy, że chowacze zasiedlają rośliny końcem zimy i wczesną wiosną, podczas gdy pchełka rzepakowa rozwija się już od jesieni i wiosenne zabiegi insektycydami o działaniu kontaktowym nie są w stanie zaszkodzić larwom żerującym wewnątrz roślin.
fot. 9 Larwa gnatarza rzepakowca (Athalia rosae) na liściu rzepaku i osobnik dorosły (po prawej u góry)
fot. 4 Chowacze łodygowe. Od lewej chowacz granatek (Ceutorhynchus sulcicollis), chowacz czterozębny (Ceutorhynchus pallidactylus, dawniej quadridens) i chowacz brukwiaczek (Ceutorhynchus napi)
Od kilku lat zauważyć można rosnącą przewagę w liczebności chowacza czterozębnego nad chowaczem brukwiaczkiem (fot.5,6). Chrząszcze chowacza czterozębnego po opuszczeniu kryjówek zimowych (ściółka na miedzach i poboczach dróg, lasy i zarośla) odbywają krótkie żerowanie na roślinach, po którym przystępują do składania jaj, najczęściej do ogonków liściowych. Chrząszcze chowacza brukwiaczka składają jaja zwykle bezpośrednio do pędów. Jak wspomniano wyżej: w ogonkach liściowych często już obecne były larwy pchełki rzepakowej na różnych etapach rozwoju. Ustalenie terminu zabiegu zwalczania tych szkodników było problematyczne, gdyż ocieplenia były krótkotrwałe i przeplatane okresami chłodów, kiedy to chowacze ukrywały się najczęściej w wierzchnich warstwach ziemi, pod roślinami rzepaku. Wykonanie zabiegów utrudniał też często stan gleby (błoto i zastoiska wody), który uniemożliwiał wjazd na pola.
fot. 5 Objawy żerowania larw chowacza brukwiaczka wewnątrz łodygi rzepaku ozimego
fot. 6 Larwy chowacza brukwiaczka wewnątrz łodygi rzepaku ozimego i ich żerowisko
W związku z określaniem terminów zabiegów na chowacze łodygowe, należy wspomnieć, że pojawiły się problemy z zastosowaniem żółtych naczyń. Chrząszcze chowaczy odławiały się do nich najczęściej tylko przy nalocie z zimowisk, natomiast naczynia te nie wskazywały na aktywność chrząszczy w późniejszym czasie, kiedy to chrząszcze bez problemu można było zobaczyć na roślinach, ale nie wpadały one już zwykle do żółtych naczyń. Świadczy to o tym, że po dostaniu się na plantację, przemieszczały się one po roślinach głównie chodząc. Warto wspomnieć też o uszkodzeniach nadziemnych części roślin rzepaku spowodowanych przez chrząszcze chowaczy łodygowych odbywających żer po zimowaniu. Wygryzały one wówczas małe dziurki (o średnicy ryjka) w liściach, ogonkach liściowych i łodygach. Otwory te w trakcie wzrostu liści powiększały się, osiągając w późniejszym czasie średnicę nawet 1 centymetra i więcej. Inne gatunki chowaczy: galasówek (jesienią) i granatek (wiosną) nie miały większego znaczenia i zarówno uszkodzeń jak i samych obserwowanych chrząszczy w żółtych naczyniach i na roślinach było niewiele.
Pozostając przy chowaczach, warto wspomnieć, że rosnąca z roku na rok liczebność głównie chowacza czterozębnego (fot.18) zaczyna być problemem nie tylko w rzepaku, ale i w innych kapustowatych. Producenci warzyw mają ogromne problemy z żerowaniem chrząszczy przed udaniem się ich do miejsc zimowania, które rozwinęły się w danym roku w rzepaku. Po wyjściu z gleby, młode chrząszcze chowacza czterozębnego odbywają żer na nadziemnych częściach roślin, podobnie jak będą to robiły wiosną, po przezimowaniu. Jednak w czasie ich letniego pojawu nie są już problemem w rzepaku ale przelatują na uprawy kapusty, kalafiora, brokułu, rzodkiewek (fot.17) czy nawet rukoli, często mocno uszkadzając ich liście.
fot. 18 Larwy chowacza czterozębnego (Ceutorhynchus pallidactylus, dawniej quadridens) licznie zasiedlające łodygę rzepaku ozimego.
fot. 17 Uszkodzony liść rzodkiewki z licznie żerującymi na nim chrząszczami chowacza czterozębnego (Ceutorhynchus pallidactylus, dawniej quadridens) w pierwszej dekadzie lipca. Chrząszcze pochodzą z larw żerujących wiosną w roślinach rzepaku ozimego.
fot. 10 Kwiatostan rzepaku ozimego mocno uszkodzony przez chrząszcze słodyszka rzepakowego (Brassicogethes (dawniej Meligethes) aeneus)
fot. 11 Kwiatostan rzepaku uszkodzony przez larwy słodyszka rzepakowego (Brassicogethes (dawniej Meligethes) aeneus). Zwykle larwy tego gatunku nie wyrządzają szkód, jednak przy masowym pojawie i braku pyłku mogą zeskrobywać delikatniejsze tkanki roślinne
fot. 14 Otwory w łuszczynach rzepaku przez które larwy chowacza podobnika (Ceutorhynchus obstrictus (dawniej assimilis)) opuściły miejsca żerowania
fot. 15 Pryszczarek kapustnik (Dasineura brassicae). Wygląd łuszczyny zasiedlonej przez larwy tego szkodnika oraz larwy po otwarciu łuszczyny (po lewej u dołu) i samica składająca jaja do łuszczyny (po prawej u góry)
Tantniś krzyżowiaczek (Plutella xylostella). Charakterystyczne uszkodzenie liści powstałe w wyniku żerowania gąsienic oraz sama gąsienica (u góry)
Od kilku lat w rzepaku ozimym obserwować można wzrost znaczenia miniarki kapuścianki. Jesienią zasiedla ona młode rośliny, jednak wówczas zwykle bywa nieliczna. Bardzo licznie pojawia się natomiast w momencie zawiązywania się łuszczyn i bywa, że większość lub nawet wszystkie liście na roślinach mają charakterystyczne żerowiska tej muchówki - miny (fot.7,8). Nie zbadano jeszcze jaki to może mieć wpływ na plonowanie rzepaku, jednak ubytek powierzchni asymilacyjnej liści bywa znaczny i przypuszczalnie nie pozostaje bez wpływu na ilość i jakość powstających nasion.
fot. 7 Rośliny rzepaku ozimego w okresie jesieni z widocznymi żerowiskami w formie min. Efekt żerowania larw muchówek miniarki kapuścianki (Phytomyza rufipes)
fot. 8 Uszkodzone dolne liście rzepaku ozimego przez larwy miniarki kapuścianki (Phytomyza rufipes) u roślin z wykształconymi już łuszczynami
fot. 16 Łuszczyny rzepaku ozimego uszkodzone przez ptaki
Na osiągnięty, średnio niższy niż spodziewany plon rzepaku w tym sezonie mogła mieć też wpływ mała liczba zapylaczy. Rzepak jest rośliną, która w zasadzie może poradzić sobie bez tej grupy owadów, jednak dobre zapylenie znacząco podnosi plonowanie (wzrost nawet o 1/3), a warunki w okresie kwitnienia rzepaku były bardzo niestabilne (przeplatające się okresy ciepłe i chłodne, pojawiające się przymrozki), co nie sprzyjało owadom zapylającym, nawet pomimo dłuższego niż w latach ubiegłych okresu kwitnienia rzepaku.
Jednym z rozwiązań mogących wpłynąć m.in. na zmniejszenie presji szkodników na młode rośliny rzepaku ozimego jesienią jest dyskutowana obecnie w środowisku naukowców propozycja opóźnienia siewów o 5-10 dni w stosunku do zalecanych terminów. Wynika ona głównie ze wzrostu średniej temperatury od czasów opracowania zalecanych terminów siewu, jednak późniejszy siew to też krótsza ekspozycja roślin na naloty różnych szkodników.
Duża presja szkodników w uprawach rzepaku ozimego może być częściowo tłumaczona zmianami klimatycznymi, jednak nie należy zapominać, że niemały wpływ na to mogą mieć również stosowane uprawy o charakterze poplonów z dużym udziałem gorczycy czy np. rzodkwi oleistej. Rośliny te mają praktycznie taki sam zestaw szkodników jak rzepak. Na poplonach rozwijają się one w sposób nieograniczany i podnosząc tym samym zagrożenie dla rzepaku w kolejnych sezonach.
W ochronie rzepaku ozimego przed szkodnikami z pewnością pomocna byłaby większa różnorodność dostępnych zapraw insektycydowych, które rozwiązałyby problem z ustalaniem terminów zabiegów i często problematycznym wjazdem na pole ciężkim sprzętem w czasie wczesnych faz rozwojowych tej rośliny. W okresie wiosennym pewnym rozwiązaniem mogłyby być zabiegi wyprzedzające z użyciem środków o wydłużonym działaniu, które „czekałyby” już na roślinie na naloty np. chowaczy. W IOR-PIB prowadzone są już doświadczenia w ocenie skuteczności tych ostatnich.
Porównanie wyglądu larw chowaczy łodygowych i pchełki rzepakowej:
chowacz łodygowy
pchełka rzepakowa
Różnice w wyglądzie larw pchełki rzepakowej i chowaczy: ciało larw chowaczy jest bardziej walcowate, pchełki - spłaszczone. Pchełki koniec ciała mają przyciemniony, chowacze - nie. Pchełki za głową mają ciemny fragment pierwszego segmentu ciała, chowacze - nie. Chowacze mają głowę skierowaną w dół, pchełki - do przodu. Chowacze nie mają nóg, pchełki tak. Czerwonymi strzałkami wskazano główne cechy różniące.