You are here

Jak działa regulator wzrostu?

 

Do najpopularniejszych substancji czynnych w regulacji wzrostu należą inhibitory syntezy gibereliny: chlorek chlormekwatu (CCC) oraz trineksapak etylu i proheksadion wapnia. Wpływają one na gospodarkę hormonalną rośliny:

  • hamują powstawanie fitohormonów odpowiedzialnych za wydłużanie tkanek (giberelin)
  • stymulują aktywność hormonów odpowiedzialnych za podział komórek (cytokinin) i tworzenie korzeni, liści i kłosów

W rezultacie, w zależności od terminu zastosowania (faza krzewienia lub strzelania w źdźbło), wspomagają krzewienie (opóźniają redukcję zawiązanych źdźbeł), wzmacniają i skracają międzywęźla, wspomagają rozwój systemu korzeniowego i pogrubiają komórki źdźbła (trineksapak).

Uwaga: Fungicydy z grupy triazoli i morfolin oraz herbicydy z grupy inhibitorów ALS (np. sulfonylomoczniki) oraz herbicydy w formie estrów wzmagają działanie skracające źdźbło. Dlatego w mieszaninach z tymi produktami zaleca się obniżenie dawki retardanta o 25%.

Regulatory oparte na substancji czynnej etefon wykazują inny mechanizm działania. Etefon należy do generatorów etylenu, czyli hormonu, który hamuje wzrost i przyśpiesza procesy dojrzewania i starzenia roślin. Stosuje się je w późniejszej fazie (najczęściej pod koniec fazy strzelania w źdźbło: BBCH 37-39), ich zadaniem jest skrócenie i usztywnienie górnych międzywęźli i dokłosia.

Warto pamiętać, że regulacja wzrostu to swego rodzaju ubezpieczenie: robię zabieg (i ponoszę koszty) teraz, w nadziei, że dzięki temu uniknę większych strat (spowodowanych wyleganiem) w przyszłości. Ewentualna szkoda może (lecz nie musi) wystąpić dopiero podczas kłoszenia, kwitnienia albo tuż przed zbiorem. Jeśli zboże nie wyległo, mogło tak się stać dzięki zastosowaniu środka, ale być może nie wyległoby i bez ponoszenia kosztów zabiegu. Dlatego produkty te są testowane w kontrolowanych powtarzalnych doświadczeniach polowych w warunkach zabiegu i braku zabiegu (tzw. kontrola). A kto potrzebuje sam się przekonać, może przetestować to na własnym polu.

Poza tym, jest to nadal tylko ograniczenie ryzyka, nikt nie da nam gwarancji, że po zabiegu zboże nie wylegnie – jak przyjdzie huraganowa burza i gradobicie, to i „wiązanie drutem” nie pomoże.

Dlatego tak ważna dla efektywności ekonomicznej jest ocena ryzyka wylegania, a także wiedza jak zwiększyć skuteczność samego zabiegu.

 

 

 


Dodatkowo, jak każdy zabieg ochrony, wiąże się on z pewnym stresem dla rośliny uprawnej – w tym przypadku jest to ingerencja w system hormonalny rośliny – więc zawsze istnieje pewne ryzyko fitotoksyczności. Zdrowa roślina, w optymalnych warunkach pogodowych do zabiegu, bez problemu sobie z nim poradzi, ale w innych przypadkach trzeba rozważyć jak i kiedy wykonać zabieg, żeby odnieść pożądany efekt regulacji a uniknąć negatywnego wpływu na roślinę.

W tym sensie, jest to zabieg mniej oczywisty, i dlatego nadal mniej powszechny, niż pozostałe zabiegi agrochemiczne, gdzie zazwyczaj od razu widzimy zwalczany patogen (chwasty, choroby, szkodniki), a nawet jeśli wykonujemy oprysk zapobiegawczo, to zabezpieczamy się przed czymś, co zaraz wystąpi.

Poza tym, przy mało intensywnej technologii uprawy, gdy np. przy uprawie pszenicy ozimej, zadowolimy się plonem poniżej 5 ton, ryzyko wylegania jest mniejsze i trzeba mieć pecha z pogodą (burze, grad, nawałnice), żeby zboże wyległo. Poza tym, ewentualna strata w plonie też jest mniejsza, bo sam plon jest już z założenia niższy. Dlatego regulacja wzrostu nabiera znaczenie, gdy uprawa zbóż staje się bardziej intensywna i kosztochłonna.


Obecnie w Polsce, około 45% pszenicy ozimej (i 25% zbóż ogółem) jest skracane, i odsetek też wzrósł znacząco przez ostatnie kilkanaście lat. Przyczynia się do tego właśnie intensyfikacja uprawy a ostatnio obniżenie ceny jednej z głównych substancji czynnych regulatorów wzrostu – trineksapaku etylu.

Producenci tej grupy produktów podkreślają również korzyści z ich stosowania, nawet w przypadku braku wylegania (wpływ na plon poprzez wydłużenie czasu tworzenia zawiązków kłosów i ziarniaków, lepsze wykorzystanie wody i składników odżywczych), ale jednak główną korzyścią z ich stosowania jest obniżenie ryzyka wylegania.

Czynniki stymulujące działanie regulatora wzrostu