You are here

Rozmowa z Arkadiuszem Drabko - Wiceprezesem Zarządu KZPRiRB

Newsy
15.03.2021

Rozmowa z Arkadiuszem Drabko - Wiceprezesem Zarządu KZPRiRB

Uprawa słonecznika cieszy się w Polsce coraz większym zainteresowaniem – z tego powodu postanowiliśmy przybliżyć kilka informacji dotyczących tej uprawy. W tym celu udało nam się porozmawiać z panem Arkadiuszem Drabko, Wiceprezesem Zarządu Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, a także praktykiem pochodzącym z województwa lubelskiego.

Syngenta: Jakie są Pana zdaniem główne powody wzrostu zainteresowania uprawą słonecznika?
Arkadiusz Drabko: Słonecznik zwyczajny to bardzo ciekawa roślina, która coraz częściej gości na naszych polach. Roślina dekoracyjna przyciągająca uwagę nie jest spokrewniony z większością roślin uprawianych w Polsce, więc jest dobrym elementem płodozmianów. W Polsce do niedawna słonecznik uprawiany był na zielonkę lub był składnikiem poplonów. Dzisiaj wielu plantatorów uprawia go na nasiona. Dodatkowo wymaga mniejszych nakładów na nawożenie i ochronę chemiczną niż uprawa np. rzepaku. Myślę, że to są główne powody zainteresowania tą uprawą w zmieniającym się klimacie Polski.

Syngenta: Jaką uprawą jest słonecznik? Czy jest rośliną wymagającą i jak sprawdza się w polskich warunkach? W jaki sposób wykonuje Pan siew w swoim gospodarstwie?
Arkadiusz Drabko: Z własnego doświadczenia wiem, że słonecznik udaje się na wszystkich glebach strefy umiarkowanej. Lubi gleby żyzne, ciepłe, z dobrym nasłonecznieniem, gdzie daje wyższe plony. Plonowanie w sprzyjających latach oscyluje na poziomie 2,5 -3 t/ha nasion, co daje całkiem niezły dochód biorąc pod uwagę, że jest to roślina jara o niewysokich wymaganiach nawozowych i wodnych. Słonecznik wysiewamy rzędowo co 60 cm i obsadą ok. 70-75 tys. nasion na ha, jednak nie zrobimy błędu, gdy posiejemy go siewnikiem do kukurydzy w rozstawie 75 cm zmieniając tylko tarcze do wysiewu, a obsadę obniżymy do 68-70 tys. nasion na ha. Uzyskujemy wtedy większe koszyczki, co ułatwia zbiór. Biorąc pod uwagę to, że słonecznik siejemy punktowo, istotnym aspektem jest jakość nasion, warto zaopatrzyć się więc w nasiona dobrej jakości, zaprawione, pochodzące od sprawdzonego producenta, gdyż późniejsze braki w obsadzie mogą powodować zniżkę plonu.

Syngenta: Jak wykonać zbiór słonecznika? O czym warto pamiętać, gdy podejmie się decyzję o uprawie słonecznika?
Arkadiusz Drabko: Zbiór słonecznika odbywa się jednoetapowo, specjalistycznym adapterem, ale równie sprawnie i bez większych strat możemy wykorzystać przystawkę do zbioru kukurydzy na ziarno (na obecną chwilę są dostępne adaptacje do słonecznika oferowane przez producentów przystawek do kukurydzy). Ważnym tematem są również straty powodowane przez ptactwo, np. wróble, dlatego wybierając kwatery pod uprawę lepiej przeznaczyć jedną większą lub kilka sąsiadujących niż działki porozrzucane, ułatwia to odstraszanie (armatki, sztuczne drapieżniki).

Syngenta: W jakim rejonie uprawia się najwięcej słonecznika w Polsce?
Arkadiusz Drabko: Z danych uzyskanych przez Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych od ARiMR według wygenerowanych wniosków o przyznanie płatności bezpośrednich za 2020 rok, wyłącznie dla gospodarstw o powierzchni gruntów ornych 10 ha i więcej wynika, że w Polsce w 2020 roku uprawiano go na powierzchni 8379 ha. Ponad 50% powierzchni uprawy znajdowała się w województwach: dolnośląskim (ponad 16%), lubuskim (ponad 15%), podkarpackim (11%) i mazowieckim (10%).

Syngenta: Wiemy, że coraz więcej firm chętnie skupuje nasiona słonecznika. Jakie jest Pańskie doświadczenie w tym temacie?
Arkadiusz Drabko: Faktycznie, zgadza się – dużo firm poszukuje słonecznika. Chętniej skupowane są ilości cało samochodowe. Bazując na własnym doświadczeniu i pamiętając początki przygody z tą uprawą mogę powiedzieć, że mniejsze partie też są skupowane, o ile sami dostarczymy surowiec do zakładu przetwórczego. Warto skontaktować się też z lokalnymi podmiotami, które mają mniejsze zapotrzebowanie na surowiec. Słonecznik jest często wykorzystywany do karmienia ptactwa ozdobnego czy domowych gryzoni (np. chomików), a więc istnieje również możliwość sprzedaży do firm specjalizujących się przede wszystkim w produkcji karmy.

Rozmawialiśmy z Panem Arkadiuszem Drabko – Wiceprezesem Zarządu Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, a także rolnikiem z województwa lubelskiego.

Rozmowa z Arkadiuszem Drabko - Wiceprezesem Zarządu KZPRiRB - logo KZPRiRB