You are here

Aktualna sytuacja na polach rzepaku ozimego

Newsy
04.05.2021

Aktualna sytuacja na polach rzepaku ozimego - rolnikPrzebieg tegorocznej wiosny na pewno jest jednym z bardziej oryginalnych, w porównaniu do ostatnich lat. W tym momencie już wiemy, że opóźnienie wegetacji wynosi około 2 tygodni i nie widać, aby w ciągu najbliższych dni czy też kolejnego tygodnia miało się to radykalnie zmienić. Natomiast rolnicy są przyzwyczajeni do walki z różnymi przeciwnościami losu i w swojej praktyce zawodowej przeżyli już niejeden „tęgi” przymrozek. Na pogodę nie mamy wpływu, ale na zabiegi wybór środków, tak. Warto o tym pamiętać, gdy ceny rzepaku są rekordowo wysokie w porównaniu do innych lat.

Pytanie podstawowe na dziś: co dalej z roślinami rzepaku?

W ostatnim miesiącu wegetacji – kwietniu, również znacznie zimniejszym niż zwykle, można zaobserwować prawidłowy rozwój roślin rzepaku, który wysoko nawożony, rozbudowuje wręcz do granic możliwości swoją biomasę. Ten rozwój odbywa się bardzo równomiernie, bez tradycyjnej dominacji pędu głównego. Pierwszy zabieg wiosenny został wykonany, np. preparatem Toprex w dawce 0,35 l/ha, i spełnia swoje zadanie zarówno pod względem fungicydowym, jak i regulacyjnym.

Cieszy nas bardzo fakt, że we wszystkich rejonach kraju plantacjom rzepaku nie brakuje wody, natomiast trzeba przyznać, że trudno jest znaleźć komfortowy czas do zabiegu. Deszcz i wiatr mocno przeplatają się z brakiem dni z temperaturą powyżej 12 stopni Celsjusza lub nawet przymrozkami, i do wykonania dobrego zabiegu ochrony roślin mamy średnio tylko 2-3 dni w tygodniu. Poszukiwanie tzw. „okienek zabiegowych” urosło rangą wręcz do sportu narodowego. Podobnie jak mocno zmalała presja szkodników, w ostatnim czasie również rozwój chorób jest bardzo powolny i dzięki temu możemy mieć nad nimi pełną kontrolę.

Dlatego każdy producent rzepaku powinien wykorzystać obecną chwilę przerwy na zastanowienie się, jak poprowadzić plantacje ku wysokim plonom i satysfakcji finansowej z każdego hektara. Pragniemy zatem zwrócić Państwa uwagę na dwa momenty, które mogą być kluczowe w tej drodze. Pierwszy to faza zielonego pąka, kiedy to z jednej strony możemy podtrzymać kończącą się właśnie ochronę pierwszego zabiegu oraz maksymalnie wpłynąć na efekt zieloności. Drugi to okres pełni kwitnienia rzepaku, kiedy wykonujemy ostatni zabieg zamykający ochronę fungicydową aż do żniw. W tym momencie potrzebujemy wyjątkowo systemicznej substancji i o bardzo szerokim zakresie skutecznego działania. Do tego zabiegu najlepiej wybrać preparat z rodziny Amistar. Użycie w tym momencie właśnie preparatu Amistar Pro Pak czy Amistar Gold Max zabezpieczy nasze rośliny na kolejne tygodnie, wyzwoli efekt zieloności oraz da nam komfort wyboru, w którym momencie wykonać ostatni zabieg fungicydowy. Rośliny nie są jeszcze duże, możemy zatem bez problemu poruszać się w łanie oraz oprócz zabiegu fungicydowego wykonać nawożenie dolistne. Ostanie lata pokazują coraz większą praktykę wśród dużych producentów rzepaku w opóźnianiu ostatniego zabiegu. Z jednej strony jest to podyktowane późnymi nalotami pryszczarka kapustnika wymagającymi kontroli, a z drugiej – chęcią maksymalnego wydłużenia wegetacji rzepaku sięgającej aż po zbiory pszenic.

W zależności którą technologię wybierzemy, możemy preparat Amistar Gold Max zastosować w okresie przed kwitnieniem rzepaku w technologii 3-zabiegowej lub w pełni i pod koniec kwitnienia w technologii 2-zabiegowej.