tekst i zdjęciaMirosław Dreczka
Nowoczesna Uprawa
Francuscy rolnicy mają wiele podobnych problemów, co nasi. Przekonali się o tym uczestnicy wyjazdu studyjnego, który został zorganizowany w połowie października.

Właśnie możliwość wybrania się w towarzystwie innych producentów rolnych w ciekawą podróż zagraniczną to jedna z form premiowania współpracy, jaką na początku br. zaoferowała firma Syngenta. W ramach merytorycznej części programu wyjazdu, członkowie Agriclubu odwiedzili firmę obsługującą kompleksowo rolników w Górnej Normandii, nowoczesną sortownię i przechowalnię sadzeniaków ziemniaka oraz kilkusethektarowe gospodarstwo, prowadzące wyłącznie produkcję roślinną. Przewodnikiem grupy po tych placówkach był doradca rolny Stefan Confais.
.jpg)
Francja należy do czołowych producentów rzepaku w Europie. Decydują o tym zarówno powierzchnia zasiewów, jak i uzyskiwane plony. Intensywnym regionem rolniczym tego kraju jest Normandia. Wprawdzie klimat jest dość chłodny i nie pozwala na uprawę winorośli, soi czy słonecznika. Jednak dobre gleby, długa wegetacja i umiarkowane, ale dobrze rozłożone opady umożliwiają uzyskiwanie dobrych wyników w uprawie pszenicy ozimej, kukurydzy na ziarno, rzepaku ozimego, buraków cukrowych oraz lnu włóknistego (roślina typowa dla regionu).
Tegoroczne zbiory były rekordowe. Ilości ziarna zwożone przez rolników do firm zajmujących się skupem, przechowywaniem i zbytem były tak duże, że magazyny nie nadążały z ich przyjęciem. W magazynie położonym we wsi Sosse La Campanie (Górna Normandia) z konieczności ziarno składowano na pryzmach pod gołym niebem, co spowodowało niewielkie straty.
– Aktualna cena pszenicy chlebowej wynosi ok. 130 €/t – mówi Stefan Confais, doradca rolny z firmy handlowej Letico Ltd., zajmującej się zaopatrywaniem rolników w środki do produkcji oraz magazynowaniem i zbytem płodów rolnych. Ta cena nie wszystkich satysfakcjonuje. Sprzedają głównie ci, którzy muszą.
Okoliczni rolnicy w większości nie przechowują zbiorów u siebie. Robią to usługowo spółdzielnie i prywatni przedsiębiorcy. Przy odstawie ziarna do firmy Letico Ltd. na początku żniw jest ustalana cena bazowa. Ostateczne rozliczenie następuje przy sprzedaży. Funkcjonują tu trzy warianty zbytu i rozliczenia z dostawcami: po 3, 6 i 9 miesiącach od żniw. Na dany wariant rolnik musi się zdecydować w momencie dostarczenia ziarna do magazynu.
.jpg)
Ciekawe jest to, że firma pośrednicząca nie ma zawartych żadnych sztywnych umów z rolnikami. Letico Ltd. obsługuje ok. 700 rolników, którzy użytkują średnio po 250 ha. Nikt nie narzuca im reżimu ani skali produkcji. O ich obroty troszczą się doradcy pracujący w terenie.
Z firmą Letico Ltd. współpracuje Jean-Manuel Vandenherghe, kierownik 520 ha gospodarstwa położonego we wsi Long Champs. Blisko połowę areału zajmuje tam pszenica ozima. Poza tym uprawiany jest rzepak, kukurydza i len włóknisty. Od 2 lat wszystko w technologii bezorkowej. – Najlepszy dochód w tym roku przyniósł rzepak, który sprzedaliśmy bezpośrednio po zbiorach – mówi Jean-Manuel Vandenherghe. W podobny sposób udało się nam sprzedać większą część ziarna pszenicy.
Uprawa rzepaku w gospodarstwie cechuje się wysoką intensywnością. Średni plon za wielolecie wynosi 44 dt/ha. W sumie cała technologia produkcji jest ustawiana pod spodziewane wyniki produkcyjne, w czym wydatnie pomaga doradca.
W minionym sezonie technologia uprawy rzepaku w uproszczeniu wyglądała następująco:

Obawy francuskich rolników budzą obecnie rosnące ceny środków produkcji, zwłaszcza nawozów fosforowych, które w tym roku podrożały o ponad 100%. Kolejnym problemem są spadające ceny zbytu płodów rolnych, zwłaszcza ziarna zbóż i kukurydzy. Te obciążenia z trudem rekompensują dopłaty powierzchniowe, które w tym kraju wynoszą średnio ok. 300 €/ha.
Pozytywnym akcentem jest zahamowanie zjawiska rezygnacji z uprawy buraka cukrowego we Francji. Stało się tak dzięki porozumieniu się producentów cukru z plantatorami, które gwarantuje znacznie wyższe ceny skupu niż wynosi unijne minimum. Warto pamiętać, że Francuzi mają bardzo dobre warunki naturalne, dzięki którym osiągają najlepsze efekty w uprawie buraka cukrowego na świecie. Zatem trudno sobie wyobrazić jego opłacalną uprawę gdziekolwiek, jeśli Francja z braku rentowności z niej zrezygnuje.
.jpg)
Wielką atrakcją podróży do Francji była możliwość poznania części tradycji i historii tego kraju. Na spotkanie z kulturą i przeszłością grupa polskich rolników udała się do Rouen.
To historyczne miasto położone jest na północnym wybrzeżu w dolinie Sekwany, ok. 50 km od kanału La Manche. Liczy ok. 100 tys. mieszkańców i jest stolicą Górnej Normandii. To tutaj podczas wojny stuletniej osądzono i spalono na stosie w 1431 r. bohaterkę ludu Joannę d’Arc.
Spośród zabytków miasta najbardziej uwagę przyciąga dwunastowieczna katedra Notre Dame. Zdaniem niektórych jest ona piękniejsza od swojej imienniczki z Paryża. Niesamowity urok mają w sobie także uliczki starego miasta zabudowane krzywymi domami w stylu kolumbijskim.
Wizyta w Paryżu została w całości wypełniona zwiedzaniem zabytków. Oprócz wjazdu na wieżę Eiffla i refleksji nad losami bodaj największego z Francuzów (cesarza Napoleona I Bonaparte) pod Łukiem Triumfalnym, była też chwila zadumy we wnętrzach katedry Notre Dame. Jednak największą atrakcją pobytu w stolicy Francji było zwiedzanie Luwru, jednego z największych muzeów świata. Z obfitości zgromadzonych tam zbiorów w pamięci na pewno zapadły takie dzieła, jak posągi Nike z Samotraki i Wenus z Milo, obraz Mona Lisy pędzla Leonarda da Vinci oraz insygnia koronacyjne króla Ludwika XV i jego polskiej żony Marii Leszczyńskiej.