W 2008 roku po posadzeniu bulw w większości rejonów kraju było chłodno, zwłaszcza w nocy. Krótkie ocieplenie nastąpiło na początku maja. W dalszej części tego miesiąca utrzymywały się stosunkowo niskie temperatury i padały deszcze. W czerwcu i przez znaczną część lipca panowały wysokie temperatury, w ciągu dnia często przekraczały one 300C. Opadów było niewiele i tylko lokalne. Większe opady, często burzowe wystąpiły dopiero w trzeciej dekadzie lipca. Również przez znaczną część sierpnia było ciepło i sucho. Taki przebieg pogody spowodował, zwłaszcza na glebach lekkich, słaby wzrost roślin i przedwczesne zasychanie naci oraz znaczną obniżkę plonów odmian średnio późnych. Kolejny raz okazało się, że tylko nieliczne gospodarstwa w naszym kraju mają możliwość nawadniania plantacji a tym samym możliwość ograniczania skutków suszy.
Niskie temperatury oraz przelotne deszcze w okresie wschodów roślin (maj) przyczyniły się do silniejszego rozwoju ryzoktoniozy ziemniaka. Brak opadów w okresie tuberyzacji spowodował natomiast na glebach lekkich silny rozwój parcha zwykłego. Z innych chorób w omawianym okresie wegetacyjnym daje się zauważyć coraz liczniejsze występowanie chorób naczyniowych ziemniaka. Ze szkodników w 2008 roku w większym nasileniu wystąpiły mszyce oraz lokalnie stonka ziemniaczana.

Sprawcą rizoktoniozy ziemniaka jest grzyb Rhizoctonia solani. Grzyb ten jest typowym polifagiem. Poraża wiele gatunków roślin uprawnych i dziko rosnących. Z ważniejszych roślin rolniczych poraża, oprócz ziemniaka, zboża oraz rzepak. W przypadku zbóż jest jednym ze sprawców łamliwości podstawy źdźbła. Zimują skleroty lub grzybnia na bulwach lub w glebie. Na roślinach ziemniaka, w zależności od fazy rozwojowej rośliny, grzyb wywołuje różne objawy chorobowe. Są to: ospowatość bulw, gnicie kiełków ziemniaka oraz próchnienie podstawy łodyg. Z uwagi na niskie temperatury gleby na początku wegetacji ziemniaka, nastąpiły sprzyjające warunki do rozwoju Rhizoctonia solani.
Na licznych plantacjach, zwlaszcza na glebach ciezszych, obserwowano masowe gnicie wytwarzanych przez bulwy mateczne kielków. Roslina broniac sie wytwarzala kolejne nowe kielki. Ziemniaki wschodzily zatem nierównomiernie i na plantacji powstawaly puste miejsca. Na pojedynczych polach, najczesciej po zbozach, presja choroby byla tak duza, ze nawet zaprawianie na mokro bulw nie zabezpieczalo wschodzacych kielków przed infekcja.
Objawy rizoktoniozy obserwowano równiez na roslinach w lipcu i sierpniu. W tym przypadku dochodzilo najpierw do brazowienia podziemnych czesci lodyg, a potem do próchnienia podstawy lodyg. Czesto tylko pojedyncze lodygi na krzaku wykazywaly objawy choroby. W efekcie dochodzilo do zaklócenia w transporcie wody i asymilatów. Rosliny takie wykazywaly objawy braku wody (wiedniecie), a w katach lisci lub czesciej u podstawy lodygi wytwarzane byly zielone lub purpurowe bulwki powietrzne. W czasie zbioru na plantacjach, na których w okresie wegetacji w znacznym nasileniu obserwowano objawy rizoktoniozy, na bulwach powszechnie wystepowaly duze ilosci sklerot. W przypadku sadzeniaków jest to pierwsze zródlo infekcji w roku nastepnym.

Choroba ta wywoływana jest przez bakterie z rodzaju Streptomyces spp., które to bakterie powszechnie występują w glebie. Patogen wnika do bardzo młodych bulw przez przetchlinki, szparki lub zranienia. Najbardziej wrażliwe na infekcję są bulwy od początku formowania stolonu do ok. 1 cm średnicy. W wyniku infekcji dochodzi do nadmiernej produkcji korka co powoduje, że na bulwach widoczne są drobne brązowe plamki. W sprzyjających dla sprawcy warunkach mogą one przybierać kształt strupów lub kraterów. W przypadku tej choroby wyróżnia się bowiem różne formy tj. parch płaski, wypukły lub wgłębny.
Parch płaski jest najczęściej występującą formą. Porażona powierzchnia bulwy jest szorstka, spękana, skorupiasta. Parch wypukły powstaje wówczas, gdy pod warstwą korka nadmiernie rozwijają się komórki miękiszu powodując powstawanie wypukłości. Objawy parcha wgłębnego mają postać ciemno zabarwionych kraterów, które powstają na wskutek wypychania ku górze skorkowaciałych kompleksów komórek. Parch wgłębny jest najgroźniejszą formą parcha zwykłego.
Porażone bulwy nie mogą być używane jako sadzeniaki. Znajdujące się w nich bakterie mogą być bowiem dodatkowym źródłem infekcji bulw potomnych. Niższa jest też wartość takich bulw jako surowca do przerobu przemysłowego oraz na konsumpcję. Uszkodzona skórka ułatwia wnikanie innych patogenów ziemniaka oraz obniża wartość przechowalniczą bulw. Do czynników sprzyjających rozwojowi Streptomyces spp. można zaliczyć:
Należy pamiętać, że brak jest środków chemicznych, które zabezpieczają bulwy przed infekcją przez sprawcę choroby. Pozostają do dyspozycji jedynie zabiegi profilaktyczne.

Zaraza ziemniaka (Phytophthora infestans) miała niekorzystne warunki do rozwoju w 2008 roku. Pierwsze porażone rośliny ziemniaka obserwowano bardzo wcześnie, gdyż już w trzeciej dekadzie maja. Były to rośliny porażone przez zarazę, rosnące na stertach odpadowych lub pod agrowłókniną. Susza panująca w czerwcu i w lipcu nie sprzyjała infekcji przez P. infestans. Dopiero ochłodzenie, jakie nastąpiło pod koniec sierpnia i na początku września oraz opady przyczyniły się do rozwoju zarazy na wciąż pozostających na polu odmianach późniejszych ziemniaka. W połowie września, niechronione plantacje na północy kraju były całkowicie zniszczone przez zarazę.
Pomimo małej presji Phytophthora infestans profesjonalni producenci ziemniaka wykonywali wiele zabiegów przeciwko zarazie. Już od kilku lat daje się zauważyć, że producenci ziemniaka jakościowego wykonują głównie zabiegi profilaktyczne przeciwko tej chorobie. Starają się rozpocząć ochronę wcześnie aby nie dopuścić do porażenia roślin na plantacji. Dostawcy ziemniaka jakościowego na chipsy czy frytki wykonywali, w zależności od odmiany od 6 do 10 zabiegów. Zabiegi rozpoczynano zwykle fungicydami o działaniu kontaktowym. W okresie intensywnego wzrostu naci wykorzystywano preparaty wgłębne lub systemiczne, w tym Ridomil Gold MZ 68 WG
W dalszym okresie rozwoju roślin stosowano preparaty kontaktowe. Ponieważ większość tych rolników musi przez długi okres przechowywać ziemniaki, w końcowym okresie stosowali preparaty zapobiegające porażeniu bulw przez zarodniki pływkowe. W omawianym sezonie wykorzystywano w tym celu głównie fungicyd Altima 500 SC. Na plantacjach nawadnianych lub w rejonach, gdzie lokalnie było więcej opadów nać pozostawała długo zielona i dlatego istniała potrzeba jej niszczenia. W tym celu rolnicy stosowali głównie Reglone 200 SL, w pełnej lub dzielonej dawce.
Należy stwierdzić, że również producenci ziemniaka skrobiowego stosują coraz częściej zabiegi profilaktyczne przeciwko zarazie. W omawianym sezonie, w zależności od rejonu i odmiany wykonywano od 2 do 5 zabiegów. Jak co roku, pierwsze zabiegi wykonywano w okresie intensywnego przyrostu naci stosując głównie fungicydy systemiczne, w tym powszechnie Ridomil Gold MZ 68 WG. Kolejne zabiegi powtarzano preparatami o działaniu systemicznym lub wgłębnym, a ochronę kończono preparatami kontaktowymi.

Obserwacje prowadzone w połowie czerwca wykazały na wielu plantacjach pojedyncze lub czasem liczne więdnące rośliny. Objawy te nie mijały pomimo poprawy warunków wilgotnościowych. Słabo rosnące rośliny były „przykrywane” przez nać zdrowych roślin i po pewnym czasie zamierały. Niektóre jednak były w stanie wytworzyć niewielkie bulwy. Zebrane, chore rośliny wykazywały zablokowane, ciemne wiązki przewodzące. Blokowanie wiązek przewodzących mogą powodować zarówno bakterie jak i grzyby. Jeżeli sprawcami są bakterie to mówimy wówczas o tracheobakteriozie. Jeżeli zaś grzyby np. Fusarium ssp. lub Verticilium dahliae o tracheomikozie.
Wiadomym jest, że tkanki przewodzące odpowiedzialne są za transport wody i metabolitów. Obecność w nich patogenów lub ich wydzielin ogranicza drożność naczyń, prowadząc do zaniku turgoru i zamierania porażonych części lub całych roślin. Później porażone rośliny wytwarzały normalny plon. W wielu bulwach widoczne było jednak przebarwienia wiązek poczynając od strony stolonu. To przebarwienie przechodziło niekiedy w większe rozlewające się plamy.

Pierwsze zimujące chrząszcze stonki ziemniaczanej (Leptinotarsa decemlineata L.) zostały zaobserwowane w najcieplejszych rejonach naszego kraju (Dolny Śląsk, Opolszczyzna) już w końcu pierwszej dekady maja. Żerowały one wówczas na samosiewach ziemniaka. Najwcześniejsze składanie jaj przez samice miało miejsce w końcu maja na roślinach rosnących na stertach odpadowych. Na plantacjach ziemniaka masowe składanie jaj miało miejsce w pierwszej połowie maja. Proces ten był rozciągnięty w czasie, stąd już w końcu pierwszej dekady czerwca można było zaobserwować na roślinach larwy od L1 do L3. W połowie czerwca pojawiły się pierwsze, najbardziej żarłoczne larwy L4. W późniejszym okresie, na plantacjach niechronionych, z uwagi na liczne żerowanie tych larw na pojedynczych roślinach dochodziło do gołożerów. Najstarsze larwy po okresie żerowania schodziły do gleby na przepoczwarczenie.
Pierwsze chrząszcze letnie pojawiły się na plantacjach w końcu drugiej dekady lipca. Ich masowe wyjście z gleby miało miejsce w ostatniej dekadzie tego miesiąca. W sierpniu, po okresie żerowania, chrząszcze letnie rozpoczęły składanie jaj. W końcu tego miesiąca na roślinach obserwowano wszystkie stadia rozwojowe szkodnika. Na północy kraju stonka pojawiła się później, jej liczebność była mniejsza a rozwój bardziej rozciągnięty w czasie. W sezonie wegetacyjnym 2008 roku stonka ziemniaczana wytworzyła jedno pełne pokolenie i tylko częściowo drugie. Owady miały dobre warunki termiczne do wytworzenia drugiego pełnego pokolenia niestety zabrakło im roślin żywicielskich. Susza spowodowała bowiem wczesne zasychanie naci i owady nie miały odpowiedniego pokarmu do dalszego rozwoju. Częstym widokiem na plantacji było żerowanie chrząszczy na bulwach wystających nad powierzchnię gleby. Widok ten był szczególnie częsty na plantacjach, na których przedwcześnie niszczono nać chemicznie.
W całym kraju coraz więcej rolników uprawiających ziemniaki o różnym przeznaczeniu do zwalczania stonki wykorzystuje insektycydy z nowszych generacji tj. głównie neonikotynoidy. Jak wiadomo preparaty te wykazują dłuższe działanie na szkodnika i często jeden zabieg wystarczy, aby ochronić plantację. W omawianym sezonie wegetacyjnym Actara 25 WG należała do czołowych preparatów stonkobójczych stosowanych w gospodarstwach Polsce. Średnio w kraju rolnicy wykonali od 1 do 1,5 zabiegów zwalczających stonkę. Drugi zabieg wykonywany był zwykle tylko na obrzeżach pola.

Jednym z podstawowych czynników wpływających na jakość sadzeniaków ziemniaka jest ich zawirusowanie. Wirusy powodują wyradzanie się ziemniaków a tym samym wyraźny spadek plonu. Najważniejszymi wektorami (przenosicielami) wirusów są mszyce, stąd zwalczanie tych owadów prowadzone jest przede wszystkim na plantacjach nasiennych. W nielicznych gospodarstwach uprawiających ziemniaki jakościowe mszyce, mniej intensywnie, są również zwalczane. Do najważniejszych gatunków mszyc zasiedlających ziemniaki zaliczamy: mszycę brzoskwiniową (Myzus persicae Sulz.), szaklakowo-ziemniaczana (Aphis nasturtii Kalt.) i kruszynowo-ziemniaczana (A. frangulae Kalt.)
Mszyce, w większości rejonów naszego kraju, licznie nalatywały i żerowały na ziemniakach w 2008 roku. Największą ich liczebność w naczyniach żółtych stwierdzano na południu kraju w ostatniej dekadzie czerwca i w pierwszej dekadzie lipca. Na północy kraju, tj. w typowych rejonach uprawy nasiennej ziemniaka, owady te odławiano w mniejszych ilościach i w późniejszym terminie. Spośród mszyc ziemniaczanych w naczyniach żółtych najwięcej odławiano mszycy szakłakowo-ziemniaczanej. Mniej licznie nalatywała mszyca brzoskwiniowa uważana za najważniejszego wektora wirusów ziemniaka.
W gospodarstwach uprawiających sadzeniaki wykonywano kilkakrotne zabiegi zwalczające mszyce wykorzystując do tego celu insektycydy należące do różnych grup chemicznych, w tym również preparaty Karate Zeon 050 CS oraz Pirimor 500 WG. W wielu z nich zabiegi wykonywano raz w tygodniu poczynając od stwierdzenia pierwszych mszyc w naczyniach żółtych. Dlatego na intensywnie chronionych plantacjach wykonano od 6 do 10 zabiegów. W przypadku gospodarstw z kapitałem holenderskim stałą praktyką jest dodawanie do każdego zabiegu oleju mineralnego w celu ograniczenia porażenia ziemniaków przez wirusy nietrwałe. Powszechnym zabiegiem kończącym wegetację ziemniaków nasiennych było chemiczne niszczenie naci. W większości gospodarstw zabieg ten wykonany został w końcu lipca lub na początku sierpnia przy użyciu preparatu Reglone 200 SL.
Jak wcześniej wspomniano, mszyce odpowiedzialne są głownie za infekcje wirusowe ziemniaka. Dotychczas choroby te powodowały objawy na nadziemnych częściach roślin. W ostatnich latach, w tym również w 2008 roku, w coraz większym nasileniu występuje choroba pierścieniowych nekroz bulw. Patogenem, który powoduje porażenie roślin jest przenoszony przez mszyce izolat wirusa Y ziemniaka - PVYNTN (necrotic tuber necrosis). W przypadku tej choroby objawy pojawiają się również na bulwach. W minionym sezonie na niektórych odmianach stwierdzano do 30% bulw z objawami tej choroby. Objawy oraz ewentualne możliwości ograniczenia choroby zostały opisane i zamieszczone na naszej stronie internetowej w zagadnieniu „Ochrona ziemniaka – podsumowanie sezonu 2007”.