Tekst i zdjęcia: Joanna Panek
Fabryka środków ochrony roślin w Monthey (Szwajcaria) należy do strategicznych dla firmy Syngenta. Są tam bowiem produkowane herbicydy, fungicydy i insektycydy przeznaczone do ochrony najważniejszych upraw na świecie, tj. bawełna, ryż, zboża i owoce cytrusowe. Ale to nie wszystko.
Christele Debons przedstawiła historię fabryki w Monthey i utworzenia firmy Syngenta.
– To jedyna fabryka naszej firmy, w której powstają produkty od początku do końca i gotowe są wysyłane na cały świat – powiedziała Christele Debons, specjalistka ds. komunikacji fabryki w Monthey. – Natomiast w pozostałych placówkach prowadzi się albo produkcję, albo konfekcjonowanie.
Obecnie w Monthey produkuje się 21 substancji aktywnych, 117 form użytkowych i 733 produktów końcowych, a także 33 substancje pomocnicze. Spośród znanych polskim rolnikom środków ochrony roślin powstają tam: herbicydy – Callisto, Colzor Trio, Lintur i Lumax; fungicydy – Chorus, Revus, Switch, Tilt i Unix, insektycyd Actara, regulator wzrostu Moddus oraz zaprawy nasienne – Cruiser, Dividend i Maxim.
– Naukowcy z Anglii poszukują nowych rozwiązań, nowych molekuł – tłumaczyła Christele Debons. – Dostarczają je do fabryki w Monthey, gdzie formułuje się produkt, a potem go wytwarza i sprzedaje.

Pierwszym etapem produkcji środka ochrony roślin w fabryce chemicznej jest synteza substancji aktywnej, która jest podstawowym składnikiem każdego preparatu i decyduje o jego działaniu. Niestety, nie może być ona stosowana sama, ponieważ czasami źle się rozpuszcza, słabo zwilża powierzchnię liści lub jest droga i trzeba ją rozcieńczyć.
Drugi etap to formulacja, czyli tworzenie postaci użytkowej środka. Wówczas do substancji aktywnej dodaje się środki pomocnicze, tj. nośniki, rozpuszczalniki, związki powierzchniowo czynne, emulgatory i inne. Rodzaj dodatków zależy od przeznaczenia preparatu.
Christele Debons przybliżyła polskim rolnikom historię fabryki w Monthey i utworzenia firmy Syngenta. Powstała ona w 2000 r. w wyniku połączenia Astry Zeneca i Novartisu. Z kolei Novartis powstał w 1996 r. w efekcie fuzji dwóch innych firm: Sandoz i Ciba.
Obecnie koncern jest liderem na światowym rynku środków ochrony roślin oraz na 3. miejscu na rynku nasiennym. Sprzedaż w 2008 r. wyniosła blisko 11,6 mld $ (w tym 79% ze środków ochrony roślin i 21% z nasion). Zatrudnia ok. 24 tys. pracowników w ponad 90 krajach. W fabryce w Monthey pracuje ok. 800 osób. Syngenta notowana jest na giełdzie w Zurychu (SYNN) i Nowym Jorku (SYT).
Uczestnicy wyjazdu w Montreux nad Jeziorem Genewskim - największym w Alpach i Europie Zachodniej.
Ciekawym punktem programu wyjazdu było poznanie tajników uprawy winorośli na górskich zboczach i produkcji wina. W tym celu grupa odwiedziła Stowarzyszenie Winiarskie w miasteczku Aigle. Działa ono od 1904 r. i obecnie zrzesza 135 właścicieli winnic. Do produkcji białego wina uprawia się tam głównie szczep Chasselas, zaś czerwone wino tłoczy się ze szczepu Pinot noir. Najtrudniejszym elementem uprawy jest ochrona.
– Prowadzenie chemicznej ochrony winnic położonych na górskich zboczach jest trudne i podlega skrupulatnym kontrolom – powiedział Alain Mottier, który odpowiada za wykonywanie zabiegów lotniczych. – W przypadku podatnego na choroby szczepu Chasselas w ciągu sezonu wegetacyjnego stosuje się najczęściej 10 zabiegów fungicydowych – 7 śmigłowcami i 3 sprzętem naziemnym.
Zabiegi lotnicze wykonywane są z konieczności. Śmigłowiec na górskich zboczach w ciągu 18 minut jest w stanie opryskać 5-6 ha, zaś w przypadku sprzętu naziemnego wydajność spada do 2 ha/dzień. Oczywiście, nie można z dnia na dzień zamówić takiej usługi. Jest to planowane z dużym wyprzedzeniem i trzeba spełnić kilka warunków. Winnice muszą być odpowiednio prowadzone (cięte). Należy też przygotować specjalne mapki komputerowe, na podstawie których przed planowanym zabiegiem ustawiane są znaki dla pilotów. Uwzględniają one różne przeszkody, np. linie elektryczne, trakcje kolejowe czy strefy ochronne.

W programie wyjazdu przewidziano wiele atrakcji turystycznych. Członkowie Agriclubu mieli okazję zwiedzić zabytki Genewy oraz średniowieczny zamek obronny Chillon k. Montreux. W lipcu 1816 r. zwiedzał go George Byron, autor poematu romantycznego „Więzień Chillonu”. Stąd na jednym z filarów widać wyryty przez niego podpis. Niesamowitym przeżyciem był wjazd kolejką wysokogórską, najpierw na Moléson – szczyt w Prealpach Fryburskich, a później alpejski szczyt Aiguille du Midi (3842 m n.p.m.) w masywie Mont Blanc. Widok majestatycznych wiecznych lodowców wzbudził u wielu uczestników podziw i respekt do sił przyrody.