Około 14 tys. rolników i pracowników służb doradczych zgromadziły tegoroczne spotkania polowe organizowane przez firmę Syngenta pod hasłem: Wielkich Manewrów Polowych. W ramach projektu DEMO 2008 około 9 tys. osób skorzystało z innowacyjnej formy doradztwa na tzw. farmach warsztatowych zlokalizowanych w wybranych gospodarstwach lokalnych liderów w ponad 100 miejscowościach na terenie całego kraju. Ponadto około 4 tys. osób wzięło udział w cyklu spotkań pod nazwą Regionalne Dni Pola Syngenta, na których prezentowano kompleksowe technologie ochrony oparte na produktach tej firmy. W porównaniu z rokiem minionym, projekt DEMO 2008 poszerzono o przeszło 70 spotkań polowych (łącznie zorganizowano ich ponad 200), istotnie powiększyła się ogólna liczba uczestników, w tym najbardziej podczas Regionalnych Dni Pola Syngenta. Ostatnie z serii tych spotkań, poświęcone uprawie i ochronie ziemniaków, zaplanowano na 24 lipca w RZD Żelazna.
Informując pod koniec czerwca o projekcie DEMO 2008, przedstawiciel regionalny Syngenta Crop Protection Zenon Smyk - koordynował to przedsięwzięcie wspólnie z Marcinem Bystrońskim i Jarosławem Rawskim - zwrócił uwagę, że głównym celem jest jak najszersze, bezpośrednie dotarcie do rolników z grupy gospodarstw o powierzchni50-200 ha (generalnieza duże dla ODR, a za małe dla firmy do regularnych kontaktów w gospodarstwach). Na wspomnianych farmach warsztatowych realizowany jest w tym roku cykl minimum 3 spotkań w newralgicznych terminach agrotechnicznych; pierwsze - wiosną przed stosowaniem regulatorów wzrostu i herbicydów oraz fungicydów na T1; drugie - na przełomie maja i czerwca - przed drugą aplikacją regulatorów wzrostu i zabiegiem T2 w zbożach oraz przed stosowaniem fungicydów w rzepaku i herbicydów w kukurydzy; wreszcie trzecie - jesienią poświęcone oziminom. Taki układ spotkań pozwala na bieżąco kontrolować sytuację na polach, wyprzedzająco planować zabiegi ochrony roślin i aktywnie włączać rolników w wypracowywanie najtrafniejszych rozwiązań, a następnie wspólnie przeanalizować i porównać efekty na poletkach demonstracyjnych z tymi, jakie osiągnęli uczestnicy spotkań w swoich gospodarstwach.
Taki wariant doradztwa spotkał się z ogólną akceptacją rolników, o czym może świadczyćbardzo wysoka frekwencja na spotkaniach warsztatowych i Regionalnych Dniach Pola Syngenta (RDPS), zlokalizowanych w czołowych firmach hodowlano-nasiennych i dużych gospodarstwach rolnych w różnych regionach kraju. Podstawowy dla całego projektu zakres upraw: zboża (głównie pszenica ozima), rzepak, kukurydza, poszerzano w niektórych lokalizacjach o buraki cukrowe oraz ziemniaki. Spotkania te były szczególną okazją także do poznania zalet nowych preparatów firmy Syngenta jak: Axial 100EC - herbicyd do zwalczania chwastów jednoliściennych w zbożach, Toprex - niedawno zarejestrowany preparat działający w rzepaku jak regulator wzrostu i fungicyd; Lumax - trójskładnikowy herbicyd zapewniający ochronę kukurydzy przed chwastami 1- i 2-liściennymi oraz Revus - oczekujący na rejestrację fungicyd zawierający nową substancję aktywną - mandipropamid, gwarantujący długotrwałą ochronę ziemniaków przed zarazą.

Integralnym elementem tegorocznych RDPS był Colzor Day, poświęcony ugruntowaniu pozycji na rynku, głównie w dużych gospodarstwach, herbicydu Calzor Trio, który w strategii firmy Syngenta ma wypełniać lukę powstałą po wycofaniu przez UE preparatów opartych na alachiorze.
Colzor Trio to 3-składnikowy herbicyd, który w jednym zabiegu praktycznie rozwiązuje problem zachwaszczenia rzepaku. Polecanyjest przez Syngenta do stosowania po siewie rzepaku, a przed wschodami chwastów w dawce 3 l/ha. Tę ilość środka można zwiększyć, max. do 4 l/ha, na glebach cięższych oraz na polach słabo doprawionych, z dużą ilością grud ziemi itp. Trzy substancje aktywne o różnych mechanizmach działania(chlomazon, napropamid i dimetachlor) gwarantują - co podkreślił Łukasz Wawrzyniak z Syngenta Crop Protection - ochronę praktycznie przed wszystkimi chwastami 2-liściennymi i niektórymi 1-liściennymi (miotła zbożowa, wyczyniec polny, wiechlina roczna) stanowiącymi zagrożenie w uprawie rzepaku oraz skutecznie ograniczają samosiewy jęczmienia i pszenicy. Dla pełnego rozwiązania problemu chwastów 1-liściennych proponowany jest dodatkowy oprysk graminicydem, np. Fusilade Forte w dawce 0,5 l/ha.
Colzor Trio działa skutecznie, niezależnie od warunków glebowych i pogodowych. Sprawdza się nawet w warunkach suszy, bo dimetachlor znacznie lepiej rozpuszcza się w wodzie niż inne tego rodzaju substancje. Jest wygodny w użyciu, nie ma potrzeby mieszania go z innymi preparatami ani też sporządzania mieszanin zbiornikowych. Skutecznie eliminując chwasty od samego początku wzrostu rzepaku, zapewnia mu dobry dostęp do wody, substancji odżywczych i światła. Wpływa na dobre ukorzenienie się rzepaku i optymalny jego pokrój przed spoczynkiem zimowym (niskie osadzanie stożka wzrostu, pogrubiona szyjka korzeniowa), co w sumie składa się na lepsze zimowanie oraz korzystną obsadę wiosenną plantacji. Stosowanie przedwschodowe herbicydów w uprawie rzepaku jest rekomendowane przez naukę i potwierdzone w praktyce produkcyjnej w Polsce i w krajach zachodniej Europy.
Colzor Trio opracowany został we Francji, gdzie jest stosowany na około 700 tys. ha najlepszych plantacji rzepaku. Preparat działa długo na cały kompleks chwastów i nie ma problemu z wtórnym zachwaszczeniem rzepaku. Wszystko to przekłada się na wyższe plony. Syngenta - jak poinformował Łukasz Wawrzyniak - utrzymała w br. ceny tego herbicyda na dotychczasowym poziomie,choć wiele konkurencyjnych preparatów zdrożało. Litr Colzor Trio kosztuje więc nadal ok. 70 zł, czyli ochrona herbicydowa 1 ha rzepaku łączy się w tym przypadku z wydatkiem około 200 zł, co jest rozwiązaniem efektywnym i opłacalnym.
O ile Colzor Trio znany jest polskim rolnikom od paru lat, o tyle zupełną nowością jest preparat Toprex. Ten nowy produkt Syngenta został dotychczas zarejestrowany tylko w Polsce i na Węgrzech, czyli wcześniej niż u innych głównych producentów rzepaku w Europie, jak Niemcy czy Wielka Brytania. Toprex, zawierający dwie substancje aktywne(paklobutrazol - 125 g/l i difenokonazol - 250 g/l) zwalcza choroby grzybowe, ale przede wszystkim reguluje wzrost i rozwój roślin.
Prezentując ten preparat na Regionalnym Dniu Pola Syngenta w gospodarstwie rolnym Tomasza Michalczyka w miejscowości Rogóźno Zamek k. Grudziądza, Bożena Szestowicka z firmy Syngenta Crop Protection podkreśliła, że jest to praktycznie pierwszy regulator wzrostu do stosowania w rzepaku ozimym. Rekomendowane jest 2-krotne stosowanie tego preparatu: jesienią (w dawce 0,3 l/ha), właśnie przede wszystkim do optymalnego „wyregulowania" wzrostu i rozwoju roślin (wzmocnienie tkanek, silne ukorzenienie, poszerzenie szyjki korzeniowej, przytrzymanie pąka wierzchołkowego przy ziemi), co w sumie przekłada się na polepszenie kondycji rzepaku, odpowiednie jego przygotowanie do zimowania i w konsekwencji - ograniczenie strat. W doświadczeniach stwierdzono, że po zastosowaniu Toprex'u korzenie rzepaku były znacznie grubsze i średnio o 4 cm dłuższe, miały też o wiele więcej korzeni przybyszowych.
Na ogólną kondycję rzepaku przed zimowym spoczynkiem korzystny wpływ ma też działanie fungicydowe preparatu Toprex, gdyż skutecznie on chroni przed takimi chorobami jak sucha zgnilizna kapustnych oraz czerń krzyżowych. Najlepsze rezultaty daje przeprowadzanie jesiennego zabiegu, gdy rzepak ma od 2 do 6 liści. Natomiast zabieg wiosenny w dawce 0,5 l/ha powinien być wykonany w okresie, gdy rzepak intensywnie rośnie (BBCH 30-51). Rzepak zostanie wtedy optymalnie skrócony, a łan wzmocniony, a przez redukcję wysokości pędu głównego bujniejszy jest rozwój rozgałęzień bocznych, osiąga się synchronizację kwitnienia i bardziej równomierne dojrzewanie łuszczyn, a tym samym maleją straty w trakcie zbioru (zdjęcie powyżej).
Jeśli wiosenny zabieg Toprex'em zostanie wykonany w późniejszej fazie jego stosowania, można efektywniej ograniczyć presję chorób grzybowych jak sucha zgnilizna kapustnych, czerń krzyżowych i szara pleśń. Doświadczenia rejestrowe w latach 2005-2006 wykazały, że po zastosowaniu jesienią preparatu Toprex w dawce 0,3 l/ha następowało - w porównaniu z kontrolą - skrócenie łanu rzepaku średnio o 3 cm, po zastosowaniu wiosennym w dawce o,5 l/ha rośliny były niższe o 9 cm, a po podwójnym zabiegu (jesienią i wiosną) uzyskano skrócenie w granicach 15 cm. W tym samym układzie plon nasion wzrastał o około 5 q/ha (zabieg jesienny) i o 7 q/ha przy późnym zabiegu wiosennym, gdy preparat skuteczniej „zadziałał" także na choroby grzybowe.
Generalnie jednak Syngenta rekomenduje raczej wcześniejszy zabieg wiosenny po ruszeniu wegetacji (bujniejsze rozgałęzienia boczne, wyrównanie i skrócenie łanu, równomierne kwitnienie i dojrzewanie), a do głównych zadań w walce z chorobami późniejszego okresu polecany jest strobilurynowy fungicyd Amistar, który po zastosowaniu w fazie zielonego pąka w dawce 1 l/ha zapewnia ochronę do 8 tygodni, czyli praktycznie do fazy dojrzałości rzepaku. Ponadto zabieg ten można efektywnie połączyć z opryskiem Karate Zeon przeciwko słodyszkowi i szkodnikom łuszczynowym.
Wykorzystanie preparatu Toprex w uprawie rzepaku przynosi - jak zaakcentowała B. Szestowicka - bardzo wymierne korzyści; wzrasta opłacalność m.in. przez wzrost plonów, efektywniejsze nawożenie, możliwość obniżenia norm wysiewu, mniejszą wrażliwość na stres suszy (grubszy korzeń) oraz lepsze zimowanie roślin.
Toprex SC 375 (koncentrat w postaci stężonej zawiesiny) będzie dostępny na rynku w opakowaniach 5 i 20 litrów. O pozostałych nowościach firmy Syngenta Crop Protection szerzej napiszemy w następnym numerze „Agro Serwisu".
Prezentując na polu doświadczalnym w Rogoźnie kilkanaście odmian rzepaku Syngenta Seeds, jej przedstawiciel Rafał Sadowy zaznaczył, że od 5 lat firma ta prowadzi na terenie Polski szeroko zakrojony program hodowlany, którego celem jest wyłonienie najlepiej zaadoptowanych do lokalnych warunków agroklimatycznych odmian rzepaku ozimego. Efektem są kolejne odmiany rejestrowane w COBORU, poczynając od słynnego mieszańca Nelson (2006 r.), przez Toccatę i NK Fundus (2007 r.), aż po tegoroczne nowości: populacyjne rzepaki - NK Pegaz i NK Bold oraz mieszańce - NK Petrol i NK Octans.
Charakteryzując najnowsze propozycje Syngenta Seeds, Rafał Sadowy zwrócił uwagę, że wszystkie te odmiany uplasowały się na czołowych miejscach w badaniach rejestracyjnych COBORU w swoich grupach. Nowa odmiana liniowa NK Pegaz zakończyła badania z plonem nasion na poziomie 118% wzorca i tłuszczu - 123% wzorca. Odznacza się ona ponadto wysoką zimotrwałością i dobrą zdrowotnością. Druga z odmian populacyjnych - NK Bold w badaniach rejestracyjnych w 2007 r. osiągnęła plon na poziomie 113% wzorca (47,7 q/ha). Na polach produkcyjnych w ub. roku odmiany o nowej genetyce, tworzące wyrównany łan, plonowały w granicach 4-4,5 t/ha, a nawet wyżej, chociaż wiosenne przymrozki znacznie uszkodziły pędy główne rzepaku.
Dwa nowe mieszańce zarejestrowane w tym roku przez Syngenta Seeds zostały wyhodowane nową metodą hybrydyzacji Safecross opracowaną w tej firmie. W 2007 r. NK Octans plonował w grupie odmian mieszańcowych na poziomie 123% wzorca, przy 125% plonie oleju, a NK Petrol - odpowiednio - 120% i 121% wzorca. Nową wyróżniającą cechą tych odmian jest tolerancja na zgniliznę twardzikową. Mają one dużą zdolność regeneracji uszkodzeń zimowych, odznaczają się dobrą adaptacją do warunków stresowych oraz bardzo intensywnym wzrostem początkowym na jesieni.
Dr Andrzej Bruderek reprezentujący dział badań i rejestracji produktów firmy Syngenta Crop Protection podkreślał, że plon rzepaku budowany jest przede wszystkim już jesienią.
Najważniejszym elementem kształtowania plonu jest nawożenie (wpływa w 50-60%), a drugim czynnikiem jest odchwaszczanie(przynajmniej w 20%). W pełni racjonalnym i uzasadnionym sposobem odchwaszczania rzepaku jest metoda posiewna. Po wycofaniu alachloru przez UE także polscy plantatorzy muszą zweryfikować dobór preparatów i tutaj Syngenta poleca 3-składnikowy Colzor Trio. Jest to herbicyd skuteczny i wysoce ekonomiczny, ponieważ każda złotówka zainwestowana w zakup tego środka zapewnia 3,5 zł przychodu netto w postaci zwyżki plonu.
Zwiedzający plantację demonstracyjną rzepaku rolnicy mogli zaznajomić się z programem dolistnego dokarmiania tej rośliny, proponowanym przez firmę Intermag. Jak poinformował jej przedstawiciel Piotr Lubaszka, dla każdej uprawy oferowane są rozwiązania w technologii podstawowej i intensywnej, co jest uzasadnione m.in. różną jakością stanowisk lub też różnym przebiegiem warunków pogodowych. Rzepak mający duże wymagania potrzebuje w każdej sytuacji - jeśli chodzi o mikroelementy - boru.

Druga technologia sprowadza się generalnie do wprowadzenia dodatkowo fosforu (nie jest on pobierany w niskich temperaturach) oraz potasu (odpowiada za gospodarkę wodną rośliny). Podkreślając znaczenie zabiegów jesiennych, Piotr Lubaszka powiedział m.in., że w obu technologiach proponowane jest zastosowanie w okresie formowania rozety 3 l/ha Plonvitu R przeznaczonego specjalnie do dolistnego nawożenia rzepaku, wraz z 7,5 kg/ha siarczanu magnezowego, 1 l/ha Molibdenitu ułatwiającego przemianę azotu i przygotowującego roślinę do zimy oraz 1 l/ha Bormax'u.
Sprzedaż nawozów jesiennych jest premiowana przez Intermag atrakcyjnymi nagrodami m.in. w postaci sprzętu rolniczego. Przedstawiciel tej firmy zapowiedział wprowadzenie na rynek nowego produktu zawierającego 18-19% magnezu z dodatkiem witaminy C, która - jak wykazują badania - ułatwia roślinom przetrzymanie suszy. Nowy produkt ma wypełniać lukę powstałą na rynku w wyniku ograniczonych możliwości zakupu surowca do produkcji dotychczas oferowanego siarczanu magnezu.