Indywidualizacja programów ochrony poszczególnych odmian Agro Serwis 14/2002 (245) str. 28-29
Tegoroczne Dni Pola w Kopaszewie, zorganizowane wspólnie przez Hodowlę Roślin DANKO i firmę agrochemiczną SYNGENTA nie pozostawiły wątpliwości, że maksymalnych efektów produkcyjnych i ekonomicznych w uprawie zbóż (i nie tylko zbóż) nie uzyska się dziś przy standardowej ochronie plantacji obsianych różnymi odmianami. Postęp genetyczny i hodowlany jest bowiem tak duży, że praktycznie każda odmiana reaguje inaczej nie tylko na jakość gleby czy wysokość nawożenia, ale także na zabiegi fungicydowe i w ogóle na ochronę roślin - akcentuje Bożena Szestowicka ze spółki Syngenta Crop Protection.
Dzięki zlokalizowaniu w Kopaszewie w bliskim sąsiedztwie poletek demonstracyjnych i doświadczeń PDO z bogata kolekcją zbóż można było dość łatwo zaobserwować zróżnicowaną podatność poszczególnych odmian na choroby grzybowe czy zabiegi skracania źdźbła. Np. niektóre odmiany pszenżyta w bardzo widoczny sposób zareagowały skróceniem słomy na zastosowanie regulatorów wzrostu, a w przypadku innych odmian ten akurat efekt był mniej zauważalny, choć rzecz jasna następowało istotne wzmocnienie źdźbła. Wiadomo też, że nieco inaczej trzeba podchodzić do ochrony pszenic karłowych oraz pszenic wysokich, jak np. Korweta. Stąd też bardzo ważne jest - zaznaczyła przedstawicielka Syngenty - by nie traktować każdego pola pszenicy standardowo, tylko dostosowywać ochronę do specyfiki danej odmiany. I ten problem Syngenta rozwiązuje m.in. we współpracy z Danko . czego wynikiem są wspólnie dopracowane zalecenia ochrony pszenicy, pszenżyta, żyta, owsa i jęczmienia, odrębne dla form ozimych i ,jarych. Naszą współpracę - podkreśla B. Szestowicka - ułatwia fakt, że Danko jest właścicielem blisko 30 zarejestrowanych w Polsce odmian zbóż, a Syngenta dysponuje bogatą paletą preparatów do ochrony wszystkich gatunków zbóż.
Zboża ozime
Jak poinformowała Zofia Banaszak z HR Danko, poletka demonstracyjne zbóż ozimych (podobnie zresztą jak zbóż jarych) zostały założone na stanowiskach po grochu uprawianym na nasiona. Przedsiewnie (11 września) zastosowano w przeliczeniu na hektar 42 kg Pz05 i 64 kg Kz0 w postaci polifoski. W końcu października wykonany został zabieg herbicydowy preparatem Cougar 600 SC w dawce 1,41/ha. Wiosenne nawożenie azotowe wyniosło łącznie: żyto - 120 kg N/ha, pszenżyto -140 kg N/ha, pszenica -150 kg N/ ha, przy czym we wszystkich przypadkach były to trzy dawki dzielone wysiane na początku marca, w połowie kwietnia oraz pod koniec kwietnia (żyto) i w pierwszej dekadzie maja (pszenżyto i pszenica). Dwukrotnie zastosowane zostały antywylegacze: w pierwszym zabiegu (22 kwietnia) antywylegacz płynny w ilości 1 Ha łącznie z regulatorem wzrostu MODDUS 250 EC w dawce 0,2 l/ha oraz w drugim zabiegu (pod koniec kwietnia) tylko MODDUS 250 EC w dawce 0,2 l/ha.
 |
| |
Ten nowy preparat Syngenty zapobiega wyleganiu w nieco inny sposób niż dotychczas stosowane regulatory wzrostu; bardziej wzmacnia roślinę jej system korzeniowy i źdźbło) niż ją skraca.
Preparaty Syngenty wykorzystano także do ochrony zbóż przed grzybami. Pierwszy zabieg (23 kwietnia) wykonano nowym fungicydem
RADIUS ® 45 WG w dawce 1,5 kg/ha, który zwalcza w zasadzie wszystkie choroby, jakie atakują zboża we wczesnych fazach rozwoju:
RADIUS ® 45 WG jest szczególnie skuteczny w zapobieganiu łamliwości podstawy źdźbła, gdyż zawiera m.in. cyprodynil - jedyną substancję zwalczajacą wszystkie patotypy tego grzyba. W drugim zabiegu fungicydowym użyto mieszaniny znanego preparatu
AMISTAR ® 250 SC (o bardzo szerokim spektrum działania) w dawce 0,6 I/ ha oraz nowego preparatu
ARTEA ™ w ilości 0,4 I/ ha. Artea, promowana jako bardzo ekonomiczne rozwiązanie w ochronie zbóż, zwalcza w zasadzie wszystkie choroby stanowiące problem w tych uprawach, łącznie z rdzami, mączniakiem, septoriozą liści i kłosów, brunatną plamistością liści oraz czernią kłosów. Ten drugi, łączony zabieg najwcześniej (17 maja) wykonano w pszenżycie, tydzień później w pszenicy, a 28 maja w życie.
Na polach produkcyjnych (gleby klasy IVa i IVb) systemy ochrony fungicydowej proponowanej przez Syngentę testowano m.in. na pszenicach ozimych Korweta (klasa jakościowa A) oraz oścista Mewa (odmiana chlebowa klasa B). Na stanowiskach po rzepaku wysiano w pierwszych dniach października po 220 kg/ha nasion tych pszenic zabezpieczonych zaprawą
MAXIM ® 025 FS. Przy intensywnym, wiosennym nawożeniu azotem (150 kg N/ha) 23 kwietnia zastosowany został w obu odmianach regulator wzrostu
MODDUS 250 EC w dawce 0,4 l/ha. Natomiast ochronę fungicydową przeprowadzono w trzech wariantach. W programie z tzw. górnej półki, nacelowanym na plony pszenicy powyżej 7 Uha, w pierwszym zabiegu (22 kwietnia) wykorzystany został
RADIUS ® 45 WG w dawce 1,5 kg/ha, a w drugim
AMISTAR ® 250 SC w dawce 1 l/ha lub
AMISTAR ® 250 SC (0,8 I/ ha) w połączeniu z Arteą (0,4 l/ha). Trzeci wariant - standardowy sprowadził się do zastosowania najpierw preparatu
TILT ® PLUS 400 EC w dawce 1 l/ha z dodatkiem 0,4 l/ha Karbenu dla ochrony podstawy źdźbła, a następnie (21 maja) - fungicydu
ARTEA ™ w ilości 0,5 l/ha.
Jeśli chodzi o pszenżyto ozime (odmiana Magnat o krótkiej słomie), to przy normie wysiewu 200 kg/ha i nawożeniu azotowym 140 kg/ha, w jednym wariancie ochrony fungicydowej zastosowano wyłącznie 1 l/ha Amistaru (17 maja), a w wariancie drugim -15 kwietnia opryskano plantację Tiltem Plus w dawce 1 l/ha, a w tydzień później preparatem
ARTEA ™ w ilości 0,51/ha.
Zboża jareNa poletkach demonstracyjnych zbóż jarych zastosowano podobne, jak przy odmianach ozimych, nawożenie fosforowe i potasowe oraz nieco niższe nawożenie azotowe; w przypadku owsa i jęczmienia było to 46 kg N/ha mocznika przedsiewnie i dalsze 50 kg N/ha Can wysiane pogłównie 29 kwietnia, a w pszenżycie i pszenicy - tyleż samo mocznika przedsiewnie oraz dwie kolejne dawki Can po 50 i 30 kg N/ha odpowiednio 20 kwietnia i 6 czerwca. Aby zapobiec wyleganiu tych zbóż zastosowano 22 maja regulator wzrostu
MODDUS 250 EC w dawce 0,2 l/ha z dodatkiem 3 kg/ha siarczanu magnezu. We wszystkich gatunkach jarych 28 maja wykonano zabieg fungicydowy Amistarem (0,6 l/ha) w połączeniu z Arteą (0,4 l/ha) dla ochrony przed rdzami, septoriozami plew i liści oraz mączniakiem.
Z kolei na polach produkcyjnych zbóż jarych technologie Syngenty wdrożono m.in. na plantacjach pszenicy Vinjett oraz jęczmienia jarego Prosa i Antek. 19 marca zasiano pszenicę w ilości 180 kg/ha stosując zaprawę
MAXIM ® 025 FS, a 25 marca - obydwa jęczmienie (norma wysiewu 145 kg/ha), po uprzednim zaprawieniu tego ziarna siewnego zaprawą
MAXIM ® STAR 025 FS oraz wykonaniu zbiegu herbicydowego preparatem Syngenty o nazwie
LINTUR ® w dawce 0,15 kg/ha. Na stanowiskach po burakach cukrowych nawożenie azotowe plantacji pszenicy sięgnęło 100 kg N/ha, a jęczmion - 60 kg N/ha. W pszenicy testowano dwa warianty ochrony fungicydowej: jeden polegał na zastosowaniu 15 maja Amistaru w dawce 1 l/ha, a drugi - na wykonaniu w tym samym czasie oprysku Tiltem Plus w dawce 1 l/ha oraz w dwa tygodnie później preparatem
ARTEA ™ w ilości 0,5 l/ha. Natomiast na plantacjach obu odmian jęczmienia jarego porównywana jest skuteczność trzech różnych rozwiązań fungicydowych, a więc ochrony wyłącznie Amistarem (1 czerwca w dawce 1 l/ha), wyłącznie Tiltem Plus (dawka 1 l/ha) oraz mieszaniną Tiltu Plus i Amistaru (w zmniejszonych dawkach po 0,6 l/ha). Na poletkach pszenicy Vinjett oraz obu jęczmion wykonany też został oprysk insektycydem Syngenty -
KARATE ® ZEON 050 CS w nowej technologii Zeon w dawce 0,1 l/ha.
Nowe zagrożeniaPoczątek drugiej dekady czerwca był terminem jeszcze zbyt wczesnym na pełniejszą ocenę zastosowanych na polach w Kopaszewie programów ochrony fungicydowej poszczególnych gatunków i odmian zbóż, a zwłaszcza zabiegów mających ochronić przed chorobami ich liście flagowe i kłosy. Szybko postępujące porażenie roślin na poletkach kontrolnych wskazywało jednak, że po stosunkowo mniejszej presji w początkowych fazach rozwoju zbóż, deszcze w drugiej połowie maja i późniejsze przyczyniły się do szybkiego wzrostu zagrożenia ze strony wielu groźnych chorób grzybowych zbóż. W tym roku - informował rolników dr Marek Korbas z poznańskiego Instytutu Ochrony Roślin - choroby pojawiły się później i być może nawet dwa zbiegi fungicydowe nie wystarczą na pełne zabezpieczenie przed grzybami zwłaszcza niektórych odmian pszenic w końcowej fazie ich wegetacji i dojrzewania do zbioru.
Zdaniem M. Korbasa, w tym sezonie dominujący wpływ na wysokość plonów i jakość ziarna będą miały trzy choroby: rdza brunatna, fuzarioza kłosów i septorioza plew. Jest to również - zaznaczył dr Korbas - rok paskowanej septoriozy liści. Tylko więc tam, gdzie w odpowiednim czasie wykonano zalecane zabiegi fungicydowe, np. pierwszy Radiusem, a następny - Amistarem lub mieszanina Amistaru i Artei, stworzona została realna szansa na zachowanie zbóż w dobrym zdrowiu do czasu żniw, ponieważ na początku czerwca blaszki liściowe wciąż były całkowicie zielone i nie miały uszkodzeń grzybowych. Ten wariant ochrony sprawdził się także w działaniu interwencyjnym, gdy przychodziło zwalczać wcześniejsze infekcje na odmianach bardziej podatnych na choroby grzybowe.
W ocenie dr Korbasa, w tym roku dodatkowych problemów mogą przysporzyć nowe choroby. O ile nie powinno być większych kłopotów z rdzą żółtą, która w roku minionym zaatakowała wiele plantacji żyta i pszenżyta, to niestety obserwuje się wzrost zagrożenia m.in. ze strony chorób wirusowych. Wiosną w południowo- zachodnich rejonach kraju trzeba było wręcz zaorać niektóre plantacje jęczmienia ozimego, zniszczone przez wirusa żółtej karłowatości jęczmienia. Wektorem tej bardzo groźnej choroby są mszyce, które należy zwalczać jesienią we wczesnej fazie rozwoju zbóż. W ub. roku wielu rolników nawet zdawało sobie sprawę z zagrożenia jakie powodują mszyce, ale wydawało się, że problem ten rozwiązały pierwsze przymrozki. Tymczasem mszyce tylko na kilka dni skryły się w pochwach liściowych, po czym znów powychodziły na zewnątrz i nakłuwając rośliny roznosiły tę chorobę wirusową. Jak poinformował Jerzy Grzesiek z Syngenty Crop Protection, w Polsce są zarejestrowane tylko dwa preparaty do zwalczania mszyc - wektorów chorób wirusowych we wczesnych fazach rozwojowych zbóż i jednym z tych środków jest właśnie wspomniany już
KARATE ® ZEON 050 CS.
Dr Korbas wyjaśnił, że w Polsce, podobnie jak w Europie, wirusy zaczynają coraz bardziej zagrażać także innym zbożom, zwłaszcza pszenicom ozimym, chociaż w tym przypadku ich obecność na blaszkach liściowych nie jest dotychczas tak destrukcyjna jak wirusa żółtej karłowatości na jęczmieniu ozimym. Niemniej wszędzie tam, gdzie liście pszenicy przebarwiają się na kolor fioletowo-czerwonawy, źdźbła są niższe, a kłosy mniejsze można przypuszczać, że są to objawy powodowane przez chorobę wirusową. Dopóki w Polsce - doradzał specjalista z IOR - nie będzie, jak choćby w Niemczech, specjalnych zapraw nasiennych insektycydowo - fungicydowych lub fungicydowo-insektycydowych, które pozwalałyby zapobiegać zarówno grzybom chorobotwórczym, jak też ploniarkom i mszycom we wczesnych fazach rozwoju zbóż, powinniśmy jesienią zwalczać mszyce skutecznym insektycydem, starając się łączyć ten zabieg z opryskiem herbicydowym w celu obniżenia kosztów tej poszerzonej, aczkolwiek niezbędnej ochrony upraw.
Sporym problemem na plantacjach pszenicy ozimej, a także rzepaku staje się także pryszczarek. Jeszcze rok temu jego pojawienie się w pszenicy na terenie Śląska traktowano niemal jako ciekawostkę. Natomiast w bieżącym sezonie pryszczarek jest już obecny na wielu plantacjach, a często występuje w masowych wręcz ilościach. W tym roku - mówił dr Korbas - widziałem na niektórych polach jak z jednej pochwy liściowej "wysypywało się" po kilkaset larw pryszczarka. Następstwem tego jest przede wszystkim znaczne skrócenie źdźbła takich roślin oraz pozostawanie kłosów w pochwach liściowych. Pryszczarki należy zwalczać wcześnie - już w fazie strzelania w źdźbło.
Szansa na dobre plonyKomentując tegoroczną sytuację w ochronie zbóż Jerzy Grzesiek podkreślił, że o efektywności zastosowanych rozwiązań fungicydowych zadecyduje to, jak skuteczna okaże się ochrona liścia flagowego i kłosa. Na początku czerwca na jej ocenę było jeszcze za wcześnie. Jeśli chodzi o Syngentę, to w odniesieniu do głównej uprawy, czyli pszenicy, firma ta proponuje dwa podstawowe rozwiązania fungicydowe: program dla profesjonalistów "Plon-jakość-zysk" polegający na wykorzystaniu w pierwszym zabiegu Radiusa w dawce 1,2-1,5 kg/ha i w drugim - Amistaru w dawce 1 l/ha oraz program standardowy sprowadzający się do zastosowania najpierw Tiltu Plus (1 l/ha z dodatkiem 0,4 karbendazymu), a następnie preparatu
ARTEA ™ w ilości 0,5 l/ha. W Kopaszewie największe zainteresowanie budził zwłaszcza nowy fungicyd
RADIUS ® 45 WG, którego walory rolnicy bardzo wysoko oceniali na polach zagrożonych łamliwością podstawy źdźbła. Pytany o tegoroczne koszty ochrony fungicydowej według technologii Syngenty Jerzy Grzesiek ocenił, że nie zmieniły się one istotnie w stosunku do ub. roku. Jego zdaniem, rolnicy stosujący zabiegi na co najmniej 5 ha, a tym bardziej na 25 ha i więcej mogli w tym roku nabyć część środków nawet taniej niż w poprzednim sezonie, ponieważ firma wprowadziła nowe, większe opakowania niektórych preparatów, w tym 25-litrowe Amistaru, jak też 5-litrowe Tiltu Plus.
Dyrektor Zakładu Nasienno-Rolnego Kopaszewo - Bernard Antczak spodziewa się w tym roku wysokich plonów na racjonalnie nawożonych i dobrze chronionych plantacjach nasiennych odmian zbóż hodowli Danko. Uważa on, że w tym gospodarstwie nie powinno być większych problemów z uzyskaniem plonów pszenicy na poziomie 8 i więcej ton z hektara, pszenżyta - nawet do 7 ton (zwłaszcza najplenniejszej odmiany Kitaro), żyta w granicach 5 ton (m.in. odmiany Walet) oraz podobnych zbiorów owsa takich odmian jak Deresz czy Cwał. Ogółem zakład w Kopaszewie uprawia zboża nasienne na około 900 ha i w minionym sezonie sprzedał ponad 2,2 tys. ton materiału siewnego zbóż ozimych i jarych oraz około 180 ton nasion rzepaku.
Grzegorz Milewski