Agro Serwis Nr 1/2002 (232) str. 18-19
Doświadczenia ścisłe przeprowadzone w sezonie 2000/2001 m.in. w stacjach Krościna Mała i Węgrzce dowiodły, że zastosowanie pełnej ochrony fungicydowej preparatami firmy Syngenta zapewniło średni przyrost plonów pszenicy ozimej - odpowiednio - o 25 q i 15 q z hektara, a także znacznie wyższą jakość ziarna w porównaniu z polem kontrolnym. Po raz kolejny potwierdza to, że bez zwalczania chorób grzybowych rolnicy praktycznie nie mają co liczyć na uzyskanie wysokich zbiorów intensywnych odmian zbóż, a zwłaszcza pszenic, które charakteryzują się bardzo dużym potencjałem plonowania, ale są wrażliwe na infekcje chorobowe oraz na niekorzystne warunki pogodowe, szczególnie w okresie żniw.
Uczestników spotkania w Charbielinie powitali: (stoją od lewej) Marek Czerwiński (Syngenta), Stanislaw Grocholski (PPHU Arenda), Jeay Grzesiek i Bożena Szestowicka (Syngenta) oraz Jarosław Górniak (siedzi po prawej)
W każdym ze wspomnianych doświadczeń ścisłych określano wpływ kilku kombinacji fungicydowych na plony i jakość ziarna czterech odmian pszenicy, należących do trzech grup technologicznych (jakościowe, paszowe i przejściowe, czyli takie, które przy pewnych zabiegach agrotechnicznych "łapią" parametry pszenic konsumpcyjnych). W Krościnie Malej, gdzie w 2001 r. notowano dużą presję chorób zbóż, wielowariantowe doświadczenia przeprowadzono na glebach bardzo dobrego kompleksu żytniego, po zebranym rzepaku, wysoko nawożonych (N - 163 kg, Pz05- 78 kg i Kz0 - 108 kg).Wszystkie odmiany pszenic zostały zasiane w tym samym czasie (pod koniec września), pola odchwaszczono takim samym herbicydem, zastosowano ten sam regulator wzrostu - MODDUS 250 EC ™, natomiast do walki z chorobami grzybowymi użyto różnych fungicydów, choć tej samej firmy Syngenta.
Zastosowano tu 3 warianty tej ochrony: pierwszy - preparatem TILT ® PLUS 400 EC w dawce 2 l/ha na pierwszy zabieg i Amistarem w dawce 1 l/ ha na drugi zabieg; drugi wariant - Radiusem (1,5 kg na 1 zabieg) i Amistarem (1 l na 2 zabiegi) oraz trzeci wariant - Radiusem (1,5 kg na 1 zabieg) i mieszaniną fungicydów AMISTAR ® 250 SC w dawce 0,8 l/ha i ARTEA ™ 330 EC 0,4 l/ha - na drugi zabieg. Pierwsze zabiegi fungicydowe przeprowadzono w fazie strzelania pszenic w źdźbło, tj. 4 maja, a drugi zabieg - 31 maja. Na spotkaniu w firmie Arenda w Charbielinie, podsumowującym wyniki doświadczeń polowych w 2001 r. Bożena Szestowicka z Syngenty poinformowała że pszenice chronione fungicydami tej firmy plonowały podczas doświadczeń w Krościnie Malej średnio o 25 q wyżej niż na polu kontrolnym, gdzie nota bene wydajność też była wysoka - 64 q/ha. 0 ok. 20°/a wyższa była też masa 7000 ziaren, znacznie więcej było ziarna celnego. Przy wariancie ochrony z wykorzystaniem Tiltu i Amistaru uzyskano średni przyrost plonów czterech pszenic do 85 q, a przy użyciu Radiusa i Amistaru oraz w wariancie, gdy obniżoną dawkę Amistaru, uzupełnił nowy fungicyd ARTEA ™ 330 EC - plony przekroczyły 92 q/ha.
Na pełną ochronę fungicydową wszystkie odmiany pszenic - zaznaczyła B. Szestowicka - zareagowały bardzo znacznym wzrostem plonów, choć uwidoczniły się różnice w odniesieniu do poszczególnych preparatów. I tak odmiana Kobra najwyżej plonowała (93 q/ha) po zastosowaniu w dwóch zabiegów fungicydami RADIUS ® 45 WG (1,5 kg/ha) i AMISTAR ® 250 SC (1 l/ha). Odmiany Pegassos i Kris najlepiej zareagowały na wariant ochrony: RADIUS ® (pierwszy zabieg) oraz AMISTAR ® 250 SC i ARTEA ™ 330 EC (drugi zabieg). Odmiana pszenicy paszowej Wanda odwdzięczyła się bardzo wysokim przyrostem plonów za każdy rodzaj ochrony.
Także podczas doświadczeń ścisłych w Węgacach po zastosowaniu fungicydów plony pszenic w każdym przypadku przekroczyły 80 q/ha i były wyższe średnio 015% w stosunku do pola kontrolnego. Jednak tutaj rzeczywisty obraz wpływu tych środków został nieco zaciemniony, gdyż bardzo rozmiękła gleba uniemożliwiła zastosowanie trzeciej dawki nawożenia azotowego. Przedstawicielka Syngenty zwróciła także uwagę na uwidoczniony w doświadczeniach różny stopień zaatakowania (na początku lipca) poszczególnych odmian przez choroby kłosa i liści. W przypadku odmiany Kobra proporcje miedzy chorobami liści i kłosa ukształtowały się jak 7:1, odmiany Wanda jak 6:1, natomiast w odmianie Pegassos jak 3:1, odmianie Zyta -jak 2:1, a odmianie Kris - jak 0,8:1. Stąd np. Pegassos najlepiej plonował po zastosowaniu Radiusa (I zabieg) oraz mieszanki Amistaru i ARTEA ™ 330 EC, gdyż AMISTAR ® 250 SC utrzymywał w bardzo dobrej kondycji aparat liściowy, a ARTEA ™ 330 EC pomogła dodatkowo zwalczyć choroby kłosa, które wystąpiły w dużym nasileniu. Natomiast Kobra, mająca proporcjonalnie znacznie większy udział porażenia liści niż kłosa najbardziej odwdzięczyła się za ochronę Fladiusem i Amistarem. Na podstawie ścisłych doświadczeń w Krościnie Małej można - jak oceniła B. Szestowicka - uszeregować odmiany, które brały udział w doświadczeniach lamowych. I tak odmiany Mewa i Zyta najlepiej plonowały po ochronie Radiusem oraz Amistarem w mieszance z ARTEA ™ 330 EC, a Korweta i Kobra - po zastosowaniu Radiusa i Amistaru. Zważywszy, iż we wspomnianych dwóch doświadczeniach ścisłych średni przyrost plonów po zastosowaniu fungicydów Syngenty wyniósł 20 q/ha, rolnik zyskał na czysto ok. 530 zł na hektarze, gdyż za Radiusa i AMISTAR ® 250 SC musiał zapłacić 370 zł, a kwintal pszenicy mógł sprzedać przynajmniej po 450 zł.
W Charbielinie testowano antywylegaczeW liczącym ok. 1300 ha gospodarstwie Charbielin, gdzie ponad 50 % zasiewów stanowi pszenica, testowane były różne kombinacje zastosowania antywylegaczy. W związku z pojawieniem się na rynku preparatów zwalczających choroby podsuszkowe możliwa stała się uprawa na coraz szerszą skalę pszenicy po pszenicy i w tym roku na polach z taką technologia uzyskaliśmy jedne z najwyższych plony tego zboża w naszym gospodarstwie poinformował prezes "Arendy" Stanisław Grocholski.
Wyniki doświadczeń w firmie Arenda przedstawił Jarosław Grocholski
Zajmujący się w tej firmie doświadczalnictwem i agrotechniką brat prezesa - Jarosław podkreślił, że samo nawożenie i najlepsza ochrona fungicydową i herbicydowa nie wystarczą, gdy nie będzie sprzyjającej pogody zwłaszcza w dwóch ostatnich miesiącach wegetacji zbóż, tj. w czerwcu i lipcu. Gdy na początku lipca 1999 r. przyszły na nasz teren ulewne deszcze, plony pszenicy spadły z 70 q/ha (średnia wieloletnia) do 50 q/ha. Jeśli chodzi o 2001 r. to 17 i 18 lipca spadło tam 80 mm deszczu, które nie miały wprawdzie specjalnego wpływu na wysokość plonu, ale spowodowały duże wylegnięcia zboża i obniżenie jakości ziarna.
Dlatego też tak istotne jest zastosowanie skutecznych antywylegaczy. W Charbielinie oraz w Przewornie, założono na stanowiskach po rzepaku i kukurydzy, 3 kolekcje odmian pszenic, aby sprawdzić jak na takich samych polach i w ramach jednakowej technologii będą plonować czołowe odmiany tego zboża. Otóż - jak poinformował J. Grocholski - plonowanie poszczególnych odmian na tych 3 plantacjach było bardzo podobne i "przewidywalne dla danej odmiany - na naszym terenie". Trochę jedynie - zaznaczył zawiodła Korweta, gdybyśmy ją porównywali np. ze "starą" Begrą, czyli odmianą w podobnej klasie jakości. Doświadczenia te przeanalizowano pod katem jakości ziarna, a zwłaszcza jednego z parametrów - tzw. liczby opadania, której niski poziom bardzo często dyskwalifikował ziarno w skupie agencyjnym. Okazało się, że odmiany Kobra, Begra i Rysa, charakteryzujące się dobrą wczesnością, miały w 2001 r. stosunkowo niską liczbę opadania, natomiast znacznie korzystniej wypadły pod tym względem Zyta, Kris i Korweta, czyli odmiany stosunkowo późniejsze.
Na tym samym polu przetestowano różne kombinacje antywylegaczy, stosując w pierwszym zabiegu CCC w dawce 2 l/ha, a w drugim regulator wzrostu MODDUS 250 EC™ w różnych kombinacjach - w dawce 0,2 l/ha oraz 0,4 l/ha. We wszystkich odmianach pszenicy nastąpiło duże skrócenie długości źdźbła, przy czym MODDUS 250 EC ™(spodziewana jest jego rejestracja w pszenicy) skracał jak gdyby mniej, a tam gdzie zastosowano dawkę 0,4 l/ha zmienił się nieco pokrój rośliny. MODDUS 250 EC ™mocno usztywniał rośliny i nawet po wspomnianych intensywnych opadach pszenice w większości stały, podczas gdy na poletku kontrolnym - całkowicie leżały. Po Moddusie niektóre odmiany pszenic- Begra, Kobra i Zyta były w nieco wyższej fazie rozwojowej (ocena z 12 czerwca), tj. w zaawansowanej fazie kwitnienia, podczas gdy bez tego środka dopiero rozpoczynały kwitnienie.
Doświadczenia z sezonu 2001 będą w Charbielinie kontynuowane. W tym celu założono na jesieni kolekcje następnych odmian pszenic, dokoptowując rokujące nadzieje na przyszłość nowe odmiany. W nowym zestawie są więc odmiany: Kobra, Rysa, Turnia (Małopolska HR), Nutka, Sukces i Zyta - z HR Strzelce, Pegassos i Mikon z Poznańskiej HR oraz Kris - odmiana Monsanto.
Komentując obserwacje poczynione w Charbielinie - Jaroslaw Górniak z Syngenty zaakcentował, że MODDUS 250 EC ™zapobiega wyleganiu w inny sposób. W odróżnieniu od dotychczas znanych regulatorów wzrostu, MODDUS 250 EC™ nie przenosi się do systemu korzeniowego i nie zatamuje jego rozwoju. Inaczej mówiąc roślina przestaje rosnąć w górę, ale nadal intensywnie buduje plon, ponieważ powiększa się system korzeniowy i poszerza średnica źdźbła. Środek ten bardziej więc wzmacnia roślinę niż ja skraca. Zaobserwowano korzystny wpływ tego regulatora wzrostu na gospodarkę wodną rośliny, na poprawę procesu fotosyntezy i zwiększona absorpcję substancji nawozowych. Ważną zaletą jest również to, że może być stosowany praktycznie w dowolnym niemal terminie i w każdym gatunku zbóż i nie tylko łych roślin.
Dla obniżenia kosztów stosowania tego dość drogiego regulatora wzrostu, Syngenta proponuje w uprawie pszenic wykonać pierwszy zabieg (w pełni krzewienia) Moddusem w dawce 0,2 l/ha, a drugi zabieg (we wczesnych stadiach wydłużania źdźbła) Moddusem mix, czyli mieszanką 0,2 l/ha Moddusa i 1,25 l/ha dowolnego CCC, który jest tańszy od Moddusa, a zapewnia pożądane w tym czasie silniejsze skrócenie dolnych międzywęźli. Tak więc pierwszy zabieg wzmocni korzeń i poszerzy średnicę źdźbła, a drugi - skróci górną część pszenicy, zapobiegając tym samym wyleganiu intensywnie prowadzonych pszenic. Natomiast w jęczmieniu ozimym zalecane jest zastosowanie mieszanki MODDUS 250 EC™ z CCC we wczesnym stadium wydłużania źdźbła, a następnie samego Moddusa w dawce 0,3 I/ ha w fazie liścia flagowego, by jęczmień nie wyłożył się z powodu zbyt długiej swojej części górnej obciążonej kłosami.
J. Górniak powiedział, że MODDUS 250 EC™ korzystniej jest stosować rano niż wieczorem, a najlepszy efekt uzyskuje się przy temperaturach 15-20°C, choć o takie trudno jest w kwietniu, Środek działa już jednak od temperatury 5°C. Ten nowy regulator wzrostu można stosować łącznie z nawozami płynnymi, insektycydami oraz fungicydami (triuolami); w tym ostatnim przypadku następuje nawet silniejsze skracanie i można nawet nieco obniżyć dawkę Moddusa. Nie zaleca się zaś jego stosowania razem z herbicydami.
W 2001 r. Moddusa w Polsce zabrakło. Mimo, że koszt jego zakupu jest stosunkowo wysoki, to zawsze on na siebie zarobi - zapewniał przedstawiciel Syngenty, przypominając, że gdy intensywna pszenica wylegnie na każdym hektarze można stracić nawet 1300 zł.
Jan Spik z Opola nie mógł pogodzić się z taktem, że jego zboże zostało zaraz po żniwach "zdyskwalifikowane" w skupie agencyjnym ze względu na niską Liczbę opadania, a po 3 miesiącach to samo laboratorium uznało tę samą partię ziarna za "spełniającą wszystkie wymogi"
Nowy regulator wzrostu MODDUS 250 EC™ i programy fungicydowe Syngenty bardzo dobrze sprawdzają się w Zakładzie Nasienno - Rolnym Kopaszewo, należącym do Hodowli Roślin DANKO sp. z o.o., która zajmuje się hodowlą twórczą i zachowawczą zbóż ozimych i jarych. Jak poinformował zastępca dyrektora tego Zakładu - Tadeusz Spurtacz, zastosowanie fungicydów Syngenty przynosi wymierne korzyści w produkcji nasiennej pszenic wysokojakościowych, jak Begra, Korweta, Mewa, gdzie głównym celem jest uzyskanie jak największej ilości materiału siewnego o dobrych parametrach. W 2001 r. żadna partia naszego materiału siewnego nie została zdyskwalifikowana ze względu na jakość. Nie było problemu nie tylko z liczbą opadania, ale też z uzyskaniem świadectw Inspekcji Nasiennej w Poznaniu, jeśli idzie o czystość, MTZ, siłę kiełkowania itp. Zakład w Kopaszewie stosował w sezonie 2001 nowe preparaty Syngenty (zarówno fungicyd RADIUS ® 45 WG, jak i regulator wzrostu MODDUS 250 EC™), przede wszystkim w uprawie pszenic. Zrobiłem jednak - zaznaczył dyr. Spurtacz pewne doświadczenie z Moddusem w życie i przyniosło ono także bardzo zadawalające efekty.
Po zastosowaniu Moddusa oraz (fungicydu TILT ® PLUS 400 EC do ochrony kłosa uzyskaliśmy przyrost plonów żyta o 8 q/ha. Uważam, że najbliższe lata zaowocują szersza współpracą z firmą Syngenta także w dziedzinie pełnej ochrony pszenżyta i żyta. Uprawy te zajmują w skali kraju znaczący areał i należy szerzej spojrzeć na zagadnienia ochrony tych dwóch gatunków, a dotychczas wszystkie firmy "ochroniarskie" skupiły się głównie na pszenicy - zaakcentował zastępca dyrektora Zakładu Kopaszewo.
Grzegorz Milewski